Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Niezwykłe dary trafiły do Muzeum Auschwitz

Listy obozowe, wyjątkowa zakładka do książek i pasiak obozowy trafiły do zbiorów Muzeum Auschwitz. To dary byłej więźniarki. Przedmioty mają niezwykła historię.

Niezwykłe dary trafiły do Muzeum Auschwitz
Fot. Marek Mędela

Zofia Banaszczyk, była więźniarka niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych Auschwitz, Ravensbrück i Helmbrechts, ofiarowała Muzeum Auschwitz zbiór listów obozowych. To niezwykle cenne rodzinne pamiątki.
"Ta korespondencja, którą w całości postanowiłam przekazać, jest moim największym skarbem. Oczywiście wahałam się, ponieważ mam dzieci i wnuki, ale tu przyjeżdża bardzo wiele młodzieży i to z pewnością jest miejsce, gdzie te przedmioty zostaną uszanowane w sposób, w jaki uszanowane być powinny" — podkreśliła przekazując cenne dokumenty do zbiorów muzeum.
Do listów była więźniarka dołączyła też zakładkę do książki. Została ona wykonana w łódzkim więzieniu. Zofia Banaszczyk trafiła do niego w wieku 20 lat.
"Historia jej powstania jest bardzo ciekawa, bo przecież tam nie mieliśmy nawet igły. Ale udało się ją przemycić w bieliźnie, którą raz na jakiś czas się wymieniało. Każda nitka należała do kogoś innego. Frędzle są z mojego szalika, natomiast po drugiej stronie jest podszewka, którą koleżanka odcięła ze spodu swojego płaszcza. Ja to wszystko podszyłam i wyhaftowałam. Każda nitka i każdy krzyżyk ma swoją historię” – opowiadała była więźniarka.


fot. Muzeum Auschwitz

Za pośrednictwem Zofii Banaszczyk Muzeum Auschwitz otrzymało również pasiak-suknię więźniarską, należącą do nieżyjącej już współwięźniarki Bronisławy Filipczyńskiej-Głębeckiej. Do zbiorów trafił też notes Jadwigi Piotrowskiej z różnymi wpisami, w tym z wierszami deklamowanymi przez więźniarki .
W spotkaniu uczestniczyła też Małgorzata Kunce, córka Ireny Podlasin-Wesołowskiej, także byłej więźniarki Auschwitz, Ravensbrück i Helmbrechts. Ofiarowała ona Muzeum przedmioty należące do mamy. Wśród pamiątek znalazł się koc, który Irena Podlasin-Wesołowska zabrała z obozu wyruszając w drogę ewakuacyjną oraz drobne przedmioty, wykonane w obozie przez obozowe koleżanki: mały kotek z masy plastycznej i otwierane jajko z wiewiórką.
Przyjaźń pomiędzy kobietami zaczęła się w łódzkim więzieniu. Przetrwała czas obozowej tułaczki i lata niemieckiej okupacji. Przez wiele lat po wojnie, w rocznicę wyzwolenia, przyjaciółki z Auschwitz spotykały się razem, w gronie swoich najbliższych, wspominając wojenne historie.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"