Brała zaliczkę od pracowników za to, że mogą pracować, później chciała od nich wyłudzić pieniądze - krakowscy policjanci zatrzymali nieuczyciwą szefową firmy kurierskiej, która próbowała doprowadzić do zadłużenia swoich pracowników.
Na stronach internetowych zaczęły pojawiać się ogłoszenia dotyczące pracy kuriera. Atrakcyjne zarobki szybko przyciągnęły klientów. Firma oferowała zatrudnienie na umowę o dzieło na stanowisku kuriera, którego zadaniem było dostarczenie kilkuset przesyłek do konkretnych odbiorców. Zanim jednak osoba została „zatrudniona” przez agencję reklamową, zmuszona była wpłacić kaucję w wysokości 400 złotych oraz podpisać weksle in blanco, które miały pozostać jako zabezpieczenie w razie niewykonania umowy.
W rzeczywistości okazało się, że pomimo wykonania umowy osoby nie otrzymały wynagrodzenia, a większość odbiorców nie istniała, zatem doręczenie przesyłek było niemożliwe. Wtedy właścicielka agencji zgodnie z wcześniej podpisanymi dokumentami przystępowała do realizacji weksli, które w części przypadków sprzedawała firmie zajmującej się windykacją zaległych należności.
Firma działała na rynku od ok. 3 miesięcy. Przez cały ten oferowała pracę kuriera.
W mieszkaniu zatrzymanej zabezpieczono ok. 100 weksli, 30 weksli zostało już sprzedanych firmie windykacyjnej. Decyzją Prokuratury kobieta została objęta dozorem policyjnym oraz orzeczono wobec niej zakaz opuszczania kraju.
Mariusz Ciarka z małopolskiej Policji apeluje, by do mundurowych zgłosili się kurierzy, którzy mogli paść ofiarą nieuczciwego pracodawcy. Według policji takich osób mogło być kilkadziesiąt.
Karol Surówka, Policja, jg