Jak informują urzędnicy krakowskiego Zarządu Zieleni Miejskiej, pod topór poszło kilkanaście drzew z lasu Borkowskiego. Były to okazy sporych rozmiarów, dlatego na ich usunięcie potrzebne były zezwolenia. Mimo to prywatny właściciel lasu wyciął drzewa bez odpowiednich dokumentów.
- Jest to oburzająca praktyka - czytamy w oficjalnym stanowisku ZZM zamieszczonym w internecie. Sprawa została już zgłoszona na policję.
RK/ko