Z Krakowa, Tarnowa, czy Zawoi wyruszy dziś Ekstremalna Droga Krzyżowa. Uczestnicy przejdą kilkadziesiąt kilometrów, nie rozmawiając ze sobą.
"Nie warto żyć normalnie, warto żyć ekstremalnie" - pod takim hasłem wyruszy w tym roku z Krakowa, Tarnowa czy Zawoi Ekstremalna Droga Krzyżowa. Mimo ciężkich warunków, uczestnicy przejdą w nocy kilkadziesiąt kilometrów, nie rozmawiając przy tym ze sobą. Podczas nocnej wędrówki będą rozważać Misterium Drogi Krzyżowej.
Z Krakowa Ekstremalna Droga Krzyżowa wyruszy o godzinie 20.00 po mszy świętej w kościele św. Józefa na Podgórzu. Weźmie w niej udział prawie 2 tys. krakowian. Idąc do Kalwarii Zebrzydowskiej będą mieli do wyboru 7 tras o różnej długości oraz skali trudności.
Uczestnicy tarnowskiej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej przejdą 46 km do kościółka na Koziencu w Czchowie.
Jest też druga, krótsza trasa - 16-kilometrowa z Zakliczyna do Czchowa.
Na pierwszą tarnowską Ekstremalną Drogę Krzyżowa zapisało się 150 osób. Wyruszą po mszy świętej w kościele św. Rodziny w Tarnowie o godzinie 18.00. Ekstremalna Droga Krzyżowa zainicjowana przez ks. Jacka Stryczka ze stowarzyszenia Wiosna jest organizowana także w innych Polskich miastach, a nawet w angielskim Blackburn.
(Bartek Maziarz/jp)