Dobra i zła wiadomość dla mieszkańców i kierowców w Krakowie. Władze miasta poinformowały, że remont ulicy Zwierzynieckiej zakończy się do końca sierpnia. Znacznie gorzej wygląda kwestia remontu ulicy Kościuszki. Tu miasto wciąż prowadzi rozmowy z wykonawcą, ale na zakończenie remontu w planowanym terminie szans nie ma.
Posłuchaj co mówi zastępca prezydenta Krakowa, Stanisław Kracik
Wykonawca zapewnia, że chciałby, by Kościuszki była otwarta przed końcem grudnia. Na wcześniejszy termin nie ma co liczyć. Może być też późniejszy, w najgorszym wypadku byłby to początek marca przyszłego roku.
Urzędnicy wciąż prowadzą rozmowy z wykonawcą. Na zakończenie prac w terminie szans jednak nie ma.
- Ogromne opóźnienie to wynik "bylejakości" projektu przebudowy. Nie zostały zrobione żądne odkrywki, badania. Projektanci nie pofatygowali się nawet nad Rudawę, żeby zobaczyć most. Okazało się, ze on jest popękany i trzeba go zbudować od nowa. 100 domów nie było podłączonych do systemu kanalizacji burzowej. Obnażone zostały jakieś takie chyba jeszcze popeerelowskie zaniedbania - twierdzi zastępca prezydenta Krakowa, Stanisław Kracik.
Opóźnienie w przebudowie Kościuszki to jednak nie koniec utrudnień dla kierowców. 22 czerwca zacznie się remont skrzyżowania ulicy z Aleją Trzech Wieszczów. Kierowcy w rejonie skrzyżowania przez całe wakacje będą mieć tylko po jednym pasie ruchu w obie strony. Prace mają potrwać do końca sierpnia.
Jak tłumaczył na początku maja rzecznik Zarządu Krzysztof Wojdowski, prace miały utrudniać między innymi złe warunki pogodowe.
- Tutaj wykonawca powołuje się na trudne warunki pogodowe w zimie - atak zimy w grudniu i długie okresy niskich temperatur, które wstrzymywały pewne technologiczne prace, związane z wymianą torowiska, jezdni i sieci podziemnych - dodaje.
Drugi powód to sprawy czysto budowlane, które wyszły w trakcie budowy. Chodzi między innymi o konieczność wymiany wodociągu w okolicy mostu nad Rudawą.