Krakowska prokuratura zdecydowała, że nie będzie śledztwa w sprawie rzekomego mobbingu pracowników Opery Krakowskiej przez jej dyrekcję.
Zawiadomienie w tej sprawie złożył do prokuratury kilkanaście dni temu Związek Zawodowy Artystów i Pracowników Sceny Opery Krakowskiej. Wnioskodawcy skarżyli się na stosownie mobbingu przez dyrekcję wobec starszych wiekiem pracowników. Dowodem miało być nazwanie ich ZBOWiD-em, wytykanie zaawansowanego wieku, organizowanie przesłuchań wokalnych, w trakcie których starsi soliści dostali uwagi.
Przewodniczący związku zarzucił dyrekcji opery, że utrudnia mu działalność związkową i że został też pozbawiony roli w operze "Jaś i Małgosia".
Zdaniem prokuratury nie ma jednak mowy o złamaniu przepisów, bo śledczy nie dopatrzyli się w tych zarzutach celowego i długotrwałego łamania praw pracowniczych. Zdaniem prokuratury dyrekcja miała prawo organizować przesłuchania sprawdzające przydatność solistów, a nie powierzenie przewodniczącemu związku roli w operze "Jaś i Małgosia" poprzedziła negatywna ocena jego przydatności przez reżysera opery i dyrygenta.
Decyzja o odmowie wszczęcia postępowania nie jest prawomocna.