Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nie będzie odstrzału bobrów na Ruczaju. Deweloper wycofał wniosek

Po głośnych protestach spółka ATAL wycofuje wniosek o odstrzelenie sześciu bobrów na krakowskim Ruczaju. Zwierzęta zadomowiły się w zbiorniku wodnym przylegającym do terenu firmy. W oświadczeniu udostępnionym Radiu Kraków spółka twierdzi, że w mediach rozpowszechniane są nieprawdziwe informacje, a pod adresem jej pracowników padają groźby. Firma wystąpiła do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie o wycofanie wniosku i czeka na umorzenie postępowania.

Nie będzie odstrzału bobrów na Ruczaju. Deweloper wycofał wniosek
Fot. ilustracyjne/Pexels


- Wpłynął do regionalnego dyrektora wniosek o m.in. odstrzał sześciu bobrów, zniszczenie ich tam i żeremi. 2 października, po otrzymaniu od nas wezwania do uzupełnienia, inwestor wycofał wniosek. Mamy nadzieję, że siedlisko się utrzyma i bobry będą tam dalej funkcjonować i egzystować - mówi Ada Słodkowska-Łabuzek z RDOŚ 


W miejscu bytowania zwierząt miał powstać zbiornik retencyjny. Firma Atal uzasadnia wniosek o odstrzał tym, że obecność bobrów utrudnia jego realizację i powoduje podtopienia w okolicy. Teraz spółka analizuje „możliwości zmian projektowych i rozwiązań inżynierskich, tak, żeby inwestycja  w jak najmniejszym stopniu kolidowała z bobrowiskiem”.

Mieszkańcy byli przeciwni odstrzałowi zwierząt. Sugerowali, by znaleźć inne rozwiązanie, na przykład odłowienie i przeniesienie ich w inne miejsce. 

Spółka zaznacza, że przed złożeniem wniosku wyczerpano inne metody na wypłoszenie zwierząt z okolicy.

Prof. Marek Wajdzik z katedry bioróżnorodności leśnej Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie uśmiercanie zwierząt może być równie nieskuteczne, co próby ich przesiedlenia. Jego zdaniem należałoby znaleźć takie rozwiązanie, które sprawi, że to terytorium przestanie być atrakcyjne dla zwierząt. Nie wyklucza też, że brak bobrów pogorszyłby sytuację, powodując jeszcze więcej podtopień. 

Bobry są w Polsce objęte częściową ochroną. To znaczy, że nie można ich zabijać i płoszyć, ani niszczyć siedlisk. Istnieje jednak możliwość odstępstwa od tych zakazów, np. przez zgodę na rozbiórkę tamy czy odstrzał redukcyjny w miejscach powodujących znaczne szkody gospodarcze lub zagrożenie bezpieczeństwa. Zgodę taką wydaje Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA