Krakowscy radni przeciwko dodatkowym podwyżkom dla pracowników Domów Pomocy Społecznej. Z postulatem podwyżek ich pensji o 10 proc. wyszedł klub Krakowa dla Mieszkańców. Choć w budżecie miasta na ten rok jest zaplanowana dla nich podwyżka - średnio w wysokości 450 złotych brutto - to pracownicy DPSów przekonują, że to za mało.
Zwłaszcza, że w zeszłym roku nie dostali żadnych podwyżek. "Jesteśmy cały czas na pierwszej linii ognia w tym systemie" - mówi Radiu Kraków pracownica jednego z Domów Pomocy Społecznej w stolicy Małopolski.
O przyznaniu i wysokości podwyżek dla pracowników opieki społecznej decyduje prezydent Krakowa. Mimo braku poparcia postulatu przez radę, może zdecydować się wprowadzić dodatkowy wzrost wynagrodzeń.
Pracownicy DPS-ów chcieli, żeby ich podstawowe pensje - oprócz wspomnianych kilkuset złotych - wzrosły jeszcze o 1/10. W ich imieniu do prezydenta Aleksandra Miszalskiego wystąpiła radna Eliza Dydyńska-Czesak z klubu "Kraków dla Mieszkańców".
Pracownicy DPS-ów od dwóch lat nie mieli żadnej podwyżki i uważamy, że kwota, która została zaproponowana w budżecie jest niewystarczająca. Konsultowaliśmy się z pracownikami kilku DPS-ów w Krakowie i przyznali nam rację
- tłumaczyła radna Dydyńska-Czesak.
Zastępujemy naszym podopiecznym rodzinę, dom. Staramy się im stworzyć namiastkę domu, żeby czuli się dobrze i pewnie. Pozwoliłam sobie dzisiaj na nocnym dyżurze przeliczyć, ile dźwigają osoby pracujące w tym zawodzie - jako opiekunowie, jako pielęgniarki w DPS-ach. Jedno przejście po oddziale to około - u mnie jest 37 osób na oddziale - półtorej tony.
- mówiła Radiu Kraków pracownica jednego z Domów Pomocy Społecznej w stolicy Małopolski.
Uchwałę kierunkową do prezydenta w tej sprawie rada odrzuciła głosami Koalicji Obywatelskiej. Jednocześnie radni jednogłośnie przyjęli złożony w trakcie sesji konkurencyjny projekt uchwały autorstwa klubu KO. To apel do prezydenta o podjęcie działań, których celem jest przyznanie podwyżek wszystkim pracownikom samorządowym w Krakowie.
Jak argumentowali radni Koalicji Obywatelskiej - przyjmując projekt popierający podwyżki wyłącznie dla zatrudnionych w DPSach dyskryminowaliby pozostałe grupy zawodowe.