Budowa nowego przejścia dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Stella-Sawickiego i Orlińskiego w krakowskich Czyżynach przesunięta po raz kolejny - nawet na rok 2026. Mieszkańcy czekają na nie już kilka lat. Projekt stworzenia kolejnej zebry na Stella-Sawickiego pojawił się w 2019 roku. W następnym z kolei miała ruszyć budowa. Nie udało się jednak tego zrealizować.
Posłuchaj materiału Mateusza Bożka
Miasto przygotowywało się już do budowy, ale plany pokrzyżowała pandemia.
"Wykonawca, który miał to przejście wybudować, za wybudowanie zażądał niewspółmiernie wysokich pieniędzy w stosunku do tego, co wynikało z kosztorysów wykonawczych i w związku z tym do wybudowania tego przejścia nie doszło" - mówi Krzysztof Wojdowski z Zarządu Dróg Miasta Krakowa.
W kolejnych latach nie udało się znaleźć pieniędzy na ten cel. Część mieszkańców nowego dużego osiedla Avia jest rozczarowana - jak mówią, nowe przejście dla pieszych jest tam bardzo potrzebne.
Radny dzielnicy Czyżyny Sławomir Bieniek wskazuje, że do innych mieszkańcy mają nawet po kilkaset metrów.
"Mogą nadkładać drogi i przejść do przejścia dla pieszych ze światłami w rejonie ulicy Pisarka, albo mogą iść do węzła Rayskiego, czyli do skrzyżowania ulicy Stella-Sawickiego z ulicą Jana Pawła. Jest to dodatkowy spory kawałek, tym bardziej że nie ma też dobrego przejścia - albo jest jakaś betonowa, zabłocona droga z płyt na terenie Politechniki, albo ścieżki w okolicach pasa startowego, które po deszczu są błotniste i niezbyt wygodne do chodzenia" - wyjaśnia Bieniek.
Zarząd Dróg przekonuje, że będzie się starać o jak najszybsze wybudowanie przejścia, o ile znajdą się oszczędności.
"Jeżeli to jest na sztywno zapisane, że to będzie rok 2024 albo 2025, to nie oznacza, że wcześniej nie uda się tego zadania przeprowadzić" - twierdzi Krzysztof Wojdkowski.
Zdaniem radnego Bieńka przejście dla pieszych mogłoby powstać w ramach budowy drogi do Małopolskiego Centrum Nauki Cogiteon, które powstaje przy alei Bora-Komorowskiego.
"Wtedy powstaje nam cały układ komunikacyjny, który pozwala mieszkańcom dostać się - czy to pieszo, czy na rowerze - prosto i bezpiecznie w rejon Prądnika Czerwonego, biurowców, które są tam zlokalizowane i dalej, w stronę miasta. Po budowie drogi do Cogiteonu potrzeba takiego połączenia będzie jeszcze większa. Najlogiczniej byłoby zbudować obie te inwestycje na raz. Niestety zabrakło tutaj długofalowego myślenia" - stwierdza Bieniek.
ZDMK tłumaczy jednak, że to dwie odrębne inwestycje.