Policja zatrzymała 61-latka z okolic Skały koło Krakowa, który... w bezczelny sposób okradał swoich sąsiadów. Wchodził do ich ogródka i zabierał warzywa z grządek, owoce z drzew, a nawet zrywał kwiaty z rabat. W czasie którejś z awantur, którą zrobili mu pokrzywdzeni, groził im śmiercią. Poszkodowani wezwali więc policję.
Mężczyzna odpowie za kradzież i groźby karalne. Grozi za to nawet do 8 lat więzienia.