Miasto traci kolejne kamienice. Są to budynki które w czasach PRL przejęło państwo w zamian za ich wyremontowanie.
Gra toczy się o dziesiątki milionów złotych. Tylko w centrum Krakowa państwo przejęło bowiem za remonty kilkadziesiąt kamienic. Teraz trwa walka o uchylenie tych decyzji - a jest ich blisko 25.
Kamienice, które trafiły na sądową wokandę to m.in budynek przy ul. św. Tomasza, Kamienic przy Pl. Wszystkich Świętych 11, gdzie znajduje się Wudział Kultury UMK a także kamienice na ul. Brackiej Grodzkiej i krakowskim Kazmierzu. "W okresie PRL prawo zakładało, że jeżeli wartość remontu przekroczy 51% wartości kamienicy, wówczas decyzją sądu nieuchomość przechodziła na własność Skarbu Państwa - wyjaśnia Maria Kolińska" - dyrektor Wydziału Geodezji.
Niemal we wszystkich przypadkach państwo zapłaciło wcześniej odszkodowania właścicielom i inwestowało w remont budynków. SKO lawinowo unieważnia decyzje o przejęciu tych kamienic. Wśród nich jest kamienica przy ul. św. Tomasza, gdzie mieści się Studio Baletowe Opery Krakowskiej. Miasto walczy w sądzie administracyjnym, żeby tego budynku nie stracić
(jg)