Po niedawnej powodzi trasa, którą co roku pokonują miliony turystów, wymaga w kilku miejscach remontu. Na szczęście zabezpieczone kilka lat temu znajdujące się tam ogromne osuwiska nie uaktywniły się, ale woda w kilku miejscach podmyła asfalt. Drogę więc trzeba naprawić i zabezpieczyć przed kolejnymi ewentualnymi silnymi opadami deszczu.
Posłuchaj wypowiedzi starosty tatrzańskiego
Andrzej Gąsienica Makowski, starosta tatrzański, zapewnia, że jak tylko powiat dostanie pieniądze z tzw. powodziówki to prace zostaną błyskawicznie rozpoczęte.
- Będziemy oczekiwać na pieniądze z tzw. "powodziówki", a potem przy własnym udziale rozpoczniemy procedury przetargowe i wykonawcze - powiedział starosta w rozmowie z Radiem Kraków - Podobna sytuacja ma miejsce w Białym Dunajcu. Przejazd przez rzekę też został dość mocno uszkodzony.
Starostwo tatrzańskie, które jest właścicielem drogi do Morskiego Oka dodaje, że prace nie będą prowadzone w czasie wakacji, aby uniknąć utrudnień na tym popularnym turystycznym szlaku.
Niedawna powódź na Podhalu wyrządziła sporo szkód w drogach, przepustach i urządzeniach melioracyjnych. Na szczęście tym razem ilość poszkodowanych osób prywatnych była stosunkowo niewielka.
Przypominamy: Skutki ulew na Podhalu: górskie szlaki do naprawy
(Przemysław Bolechowski/ew)