Władze Krakowa rozpoczynają kampanię informacyjną na temat zimowych igrzysk olimpijskich. Na Rynku Głównym od wczoraj stoi specjalny namiot dostępny dla każdego, kto będzie się chciał dowiedzieć czegoś o staraniach Krakowa.
Już wiadomo, po co komitet konkursowy wydał 55 tysięcy złotych na namiot. Będzie on miejscem, w którym krakowianie - i pewnie nie tylko - dowiedzą się wszystkich szczegółów na temat olimpijskich planów Krakowa.
To ważne przed majowym referendum, podczas którego mieszkańcy zdecydują, czy chcą, aby miasto dalej starało się o igrzyska.
Nie da się jednak ukryć, że cała kampania ma na celu... zachęcić krakowian do poparcia igrzysk. A punkt informacyjny w namiocie nie będzie jej jedynym elementem.
Na ulicach Krakowa pojawią się billboardy, będą też informacje w internecie, gazetach i w telewizji. Te działania mają ruszyć po długim weekendzie.
Odpowiedzialnym za przygotowanie wszystkiego jest Mateusz Zmyślony - znany krakowski specjalista od reklamy i marketingu. Wcześniej zajmował się między innymi kampaniami promocyjnymi przed Euro 2012.
W dzisiejszej rozmowie porannej Radia Kraków gościem był Krzysztof Szczerski. Poseł PiS odniósł się do referendum, które odbędzie się w Krakowie 25 maja oraz do samej idei organizacji w Małopolsce Zimowych Igrzysk Olimpijskich.
- Zamiast zrobić poważne przygotowania, odkręcono kurek z pieniędzmi, jak w wodopoju, do którego podchodzi coraz więcej cwaniaków fundujących sobie za to namioty sferyczne i wysokie pensje – robi mi się niedobrze. - powiedział w rozmowie z Jackiem Bańką.
Jak pan zagłosuje w referendum: na zimowe igrzyska olimpijskie, ścieżki, metro?
Pytanie czy chcę, żeby Kraków był bezpieczniejszy, obraża moją inteligencję. Pytania tego typu pokazują rozwój intelektualny radnych Platformy Obywatelskiej. I te pytania pojawią się w referendum, na które idą pieniądze z kasy publicznej. Mam z tym problem, bo uważam, że Małopolska i Kraków powinny być gotowa do tego, żeby organizować wielkie przedsięwzięcia, takie jak ZIO. Natomiast, jak widzę, jak to jest zorganizowane... Zamiast zrobić poważne przygotowania, odkręcono kurek z pieniędzmi, jak w wodopoju, do którego podchodzi coraz więcej cwaniaków fundujących sobie za to namioty sferyczne i wysokie pensje – robi mi się niedobrze.
Czyli dziś jest pan na "nie"?
Jeśli to będzie referendum na "nie", to za to odpowiedzialny będzie komitet organizacyjny. Z zaszczytnej idei zrobiono rzecz śmierdzacą. Referendum na "nie" będzie ich winą.
Maciej Skowronek, jg