W poniedziałek i we wtorek w pojazdach krakowskiej komunikacji miejskiej prowadzone są kontrole maseczek. Inspektorzy sprawdzają, czy pasażerowie zasłaniają usta i nos podczas podróży autobusem lub tramwajem.
Posłuchaj o kontrolach
Argument jest bardzo prosty: te osoby obawiają się o własne zdrowie.
Choć praktycznie każdy pasażer miał przy sobie maseczkę, wiele osób zamiast zasłaniać usta i nos trzymało ją na brodzie lub w kieszeni:
Jak pasażerowie argumentują brak maseczki?
Kontrole w autobusach i tramwajach przeprowadza zespół złożony z dwóch nieumundurowanych policjantów i jednego inspektora ruchu MPK. Akcja potrwa dwa dni - dziś i jutro, a kolejnych kontroli należy spodziewać się wraz z rozpoczęciem roku szkolnego - mówił mi Sławomir Górnisiewicz inspektor ruchu MPK w Krakowie:
- Nie robimy żadnego polowania na pasażerów. To jest zwrócenie uwagi, policjanci nakazują założyć maseczkę. Mandaty są ostatecznością
Maseczkowy problem dotyczy jednak nie tylko komunikacji miejskiej. W ubiegłym tygodniu krakowscy policjanci w sprawie maseczek interweniowali 92 razy - informuje Paweł Grzywacz z komendy miejskiej w Krakowie.
88 osób zostało ukaranych mandatami, było też 14 pouczeń i jeden wniosek skierowany do sądu.
Ale podane statystyki i tak nie oddają skali zjawiska. Wystarczy wybrać się do kilku restauracji na Rynku Głównym:
Posłuchaj
Podobnie zresztą jest w sklepach:
Mówi kasjerka ze sklepu spożywczego na ulicy Szewskiej
Groza i przypadki śmiertelne i obecność tych tragicznych zdarzeń w gronie najbliższych uzmysławia, jaki człowiek był przed szkodą głupi.