Na kładce Bernatka zawieszono dziewięć rzeźb. Jak wyjaśniają przedstawiciele fundacji Art&Balance, która organizuje wystawę, rzeźby ustawiono na linie, pręcie jednym lub dwoma punktami podparcia, przecząc prawom grawitacji. Figury montowali fachowcy-alpiniści, pod okiem autora rzeźb, Jerzego Kędziory. "To rzeźby pełnych postaci, akrobatów. Są ustawione na linach, balansują, żyją ruchem natury, powiew wiatru i ruch kładki wprowadza je w życie" - tłumaczy autor.
Posłuchaj co mówi autor rzeźb, Jerzy Kędziora
"Czasem moja sztuka miała wydźwięk publicystyczny. W czasie gdy dochodziliśmy z nowym ustrojem, zrobiłem groteskę transformacji. Fragment większego cyklu rzeźb, który ilustrował Polaka czasów transformacji. Odczytywano to jako walkę o stołki, stąd np. rzeźba człowieka ze stołkiem" - tłumaczy autor Jerzy Kędziora.
Krakowski projekt na kładce ma rozpocząć serię wystaw na mostach w innych miastach na świecie - zapowiada fundacja. "Chcemy wchodzić w przestrzeń miejską w Europie. Jesteśmy w trakcie rozmów z innymi miastami" - mówi w rozmowie z Radiem Kraków Katarzyna Wodecka-Stubbs - dyrektor fundacji.
"Rzeźby balansujące były już w Dubaju między wieżowcami, były w Szwajcarii między drzewami, wreszcie są w Krakowie. Ideą fundacji jest promowanie nie tylko sztuki rzeźbiarskiej w Polsce i za granicą, ale też wiedzy o sztuce" - dodaje szefowa fundacji.
Podczas wernisażu, który zaplanowano na czwartek na godzinę 19:00, zagra Ethno Jazz. Wystawa potrwa do 12 grudnia.
(Aleksandra Ratusznik/ko)