Unieważnienia uchwały krakowskiej rady miasta wprowadzającej na Kazimierzu Strefę Czystego Transportu domaga się od wojewody grupa mieszkańców i przedsiębiorców. Ich pełnomocnik złożył w urzędzie wojewódzkim pismo, w którym wymienia liczne wady uchwały.
Posłuchaj, co mówi mecenas Piotr Capiński
"W piśmie mowa między innymi o pominięciu w przepisach sporej grupy osób, które powinny mieć zapewniony dojazd do strefy, a zostały go pozbawione. Wykazujemy niedoróbki i nieścisłości w tej uchwale. W mojej ocenie wojewoda powinien skorzystać ze swego uprawnienia i unieważnić tę uchwałę" - mówi mecenas Piotr Capiński.
Wojewoda ma czas do 19 stycznia, by podjąć decyzję w sprawie uchwały. Może ją unieważnić w całości bądź części. Może skierować skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego albo też uznać, że uchwała została podjęta zgodnie z prawem i bez wad.
Mirosław Chrapusta dyrektor wydziału prawnego urzędu przyznaje, że wskazane w piśmie uchybienia są poważne ale w tej chwili trudno przesądzić o ostatecznej decyzji w tej sprawie.
Być może wojewoda nie unieważni uchwały o strefie - taką nadzieję ma miasto, bo jak mówi Bartosz Piłat z Zarządu Transportu Publicznego wszystkie zarzuty co do uchwały są chybione. Jak dodaje, zawsze można też zwrócić się do straży miejskiej z prośbą o jednorazowe pozwolenie na wjazd w szczególnej sytuacji.
Przypomnijmy, że Strefa Czystego Transportu obowiązuje na Kazimierzu od 5 stycznia. Zastąpiła wprowadzoną rok temu Strefę Ograniczonego Ruchu. Od soboty do dzielnicy mogą wjeżdżać tylko samochody elektryczne, samochody na wodór oraz napędzane gazem ziemnym. Wyjątkiem są mieszkańcy strefy, którzy mogą do niej wjeżdżać bez ograniczeń. Strefa na razie obowiązuje czasowo - to znaczy radni wprowadzili ją na półroczny okres próbny.
(Marcin Friedrich/ew)