Najszybszy komputer w Europie Środkowo-Wschodniej i jeden z 30 najszybszych na świecie zaczął oficjalnie działać. Chodzi o słynnego Prometeusza, który stoi w laboratorium krakowskiej AGH. Zajmuje 15 szaf i waży około 30 ton. Jego wydajność można porównać z 40 tysiącami domowych komputerów. Razem z innym komputerem - Zeusem - przyspieszy badania polskich i zagranicznych naukowców.
- Jego obecność to prawdziwy przełom w badaniach naukowych w naszym kraju - przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków Marek Magryś, jeden z administratorów Prometeusza. - Dzięki jego skali jest możliwe wykonanie obliczeń niemożliwych do wykonania w Polsce do tej pory.
Naukowcy pracujący na Prometeuszu mogą być zadowoleni. Obliczenia, których tam dokonują, na zwykłym PC trwałyby nawet... kilka tysięcy lat.
Fot. Maciej Skowronek
Z Prometeusza naukowcy mogą korzystać zdalnie z dowolnego miejsca na świecie, także ze swoich domów. Najpierw jednak muszą uzyskać grant obliczeniowy.
"Mogą też zgłaszać się studenci ze swoimi naukowymi opiekunami. Dostęp do Prometeusza jest darmowy" - dodaje Patryk Lasoń, administrator komputera.
Na najszybszym komputerze w Polsce będzie można bardzo szybko zbadać działanie nowych leków czy antybiotyków. Są też możliwe szczegółowe badania nad grafenem, cząsteczkami czy... obliczenia prognozy pogody w najbliższych dniach.
AGH ma już jeden superszybki komputer o nazwie Zeus. Jest on jednak kilkukrotnie wolniejszy od Prometeusza. Codziennie wykonuje 22 tysiące zadań. Dzięki obu maszynom uda się przyspieszyć badania naukowców polskich i zagranicznych. Zapotrzebowanie jest tak duże, że do przeprowadzenia skomplikowanych obliczeń tworzy się dość spora kolejka.
(Maciej Skowronek/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: