Władze podkrakowskich Myślenic wprowadzają zakaz wjazdu samochodu na Rynek. Przy wjeździe na Rynek stanęły słupki. Postawiono też znaki zakazu. To po apelach mieszkańców, którym zbyt duża liczba parkujących aut na reprezentacyjnym miejskim placu zaczęła przeszkadzać.
W dodatku auta niszczyły nawierzchnię - mówi burmistrz Myślenic Maciej Ostrowski. Jak podkreśla, to są trakty piesze, a nie miejsca dla samochodów.
Dla dostawców przygotowano specjalne miejsca postojowe, z których będzie można korzystać między godzinami 17 a 7 rano. A w przyszłym roku rusza wielki remont płyty Rynku w Myśleniach. Obecność aut będzie wtedy wykluczona.
Maciej Skowronek/bp