W środę wieczorem w Katedrze Wawelskiej odbyła się Msza Św. odprawiona w intencji zmarłego prezydenta. W nabożeństwie uczestniczyli, oprócz Jarosława Kaczyńskiego, także inni przedstawiciele Klubu Parlamentarnego PiS.
Po mszy św. pochód z flagami przeszedł przed Krzyż Katyński u stóp Wzgórza Wawelskiego, gdzie zaplanowano krótką część artystyczną połączoną z okolicznościowymi przemówieniami. Podczas wiecu szef PiS wskazywał, że „różne zagrożenia dla polskiej demokracji i niepodległości są widoczne gołym okiem”.
Jak mówił, mamy do czynienia z sytuacją, kiedy wysokiej rangi przedstawiciel państwa polskiego mówi, że jest ono „tylko teoretyczne”, a na jaw wychodzą „inne zdarzenia, fakty, diagnozy, które nie są nowe, ale zostają ostatecznie potwierdzone przez tych, którzy publicznie przez cały czas mówią coś zupełnie innego”.
Jarosław Kaczyński przekonywał również, że rzeczywistość roku 2014 w Polsce potrzebuje męża stanu, jakim był Lech Kaczyński. -Był nie tylko człowiekiem głęboko, serdecznie związanym z Polską, ale też dążył do tego, żeby Polska była zorganizowana sprawiedliwie, sprawnie, by liczyła się w relacjach międzynarodowych. On jeszcze do tego potrafił to robić umiejętnie – zaznaczył Kaczyński.