W weekend trzy osoby zamarzły, trzy zatruły się czadem.
Trzy osoby zginęły z powodu wychłodzenia w Małopolsce.
W sobotę w Krakowie w piwnicach znaleziono zwłoki 37 letniego mężczyzny. Policja przypuszcza, że przyczyną zgonu było wychłodzenie organizmu i wypity wcześniej alkohol. Wczoraj w Myślenicach na ścieżce na górę Chełm został znaleziony martwy 58 letni mężczyzna, w podkrakowskich Celinach syn znalazł na polach pod lasem martwego 67 letniego ojca.
Policja apeluje - by szczególnie teraz, gdy na zewnątrz jest bardzo zimno - zwracać uwagę na osoby bezdomne i pijane. Telefon na policję 997 lub straż miejską 986 może im uratować życie...
W ostatnich dniach w Małopolsce było nawet kilkanaście stopni mrozu, ocieplenie ma przyjść w ciągu dnia.
Niskie temperatury to też większe zagrożenie zaczadzeniem. Tylko wczoraj w Małopolsce śmiertelnie tlenkiem węgla zatruły się trzy osoby.
W miejscowości Swarzów koło Dąbrowy tarnowskiej ratownicy pogotowia znaleźli ciało 61 letniego mężczyzny, który prawdopodobnie zatruł się tlenkiem we własnej łazience. Wcześniej w podobnych okolicznościach zmarli 40 letni mieszkaniec Kokotowa i 70 letnia mieszkanka Miechowa.
Straż pożarna apeluje, by regularnie sprawdzać instalacje grzewcze w naszych mieszkaniach, bo do zatruć tlenkiem węgla w naszym rejonie dochodzi zatrważająco często.