Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Minister obrony w Gdowie: „w żaden sposób nie mamy powodów, żeby żałować dyktatora”

"To zasługuje na szacunek" - tak o operacji służb specjalnych Stanów Zjednoczonych w Wenezueli mówi wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef Polskiego Stronnictwa Ludowego podkreślił, że na uznanie zasługują zdolności najważniejszego sojusznika Polski.

Minister obrony w Gdowie: „w żaden sposób nie mamy powodów, żeby żałować dyktatora”
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (P) i minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski (L) na spotkaniu „Porozmawiajmy o Polsce” w Gminnej Hali Sportowej w Gdowie, 5 bm. Fot. PAP/Łukasz Gągulski

"W żaden sposób nie mamy powodu, żeby żałować dyktatora, którego nie uznawała większość świata" - przekonuje Kosiniak-Kamysz i dodaje:

To nie przeszkadza normalnemu działaniu na rzecz sprawiedliwego pokoju dla Ukrainy, roli Europy, roli Stanów Zjednoczonych i współdziałania Stanów Zjednoczonych i Europy. Tego bym sobie życzył, żeby takie perfekcyjne zaangażowanie na rzecz pokoju było prowadzone przez wszystkie państwa naszych sojuszników.

W sobotę siły USA przeprowadziły atak na stolicę Wenezueli, Caracas, i inne miasta kraju. W czasie operacji schwytani i wywiezieni zostali dotychczasowy przywódca tego kraju Nicolas Maduro i jego żona Cilia Flores. Para została przewieziona do USA, gdzie w poniedziałek ma stanąć przed sądem w Nowym Jorku, m.in. pod zarzutem uczestnictwa w zmowie narkoterrorystycznej. Maduro grozi kara od 30 lat więzienia do dożywocia. Wenezuelski Sąd Najwyższy przekazał obowiązki głowy państwa Delcy Rodriguez, dotychczasowej wiceprezydentce.

USA w Wenezueli: interwencja bez planu i pytanie o nowy porządek świata

Jacek Bańka

Polska konsekwentnie przeciw umowie UE–Mercosur

Władysław Kosiniak-Kamysz był w poniedziałek (5 stycznia br.) w Gdowie (w województwie małopolskim). Wraz z ministrem rolnictwa Stefanem Krajewskim oraz innymi politykami Polskiego Stronnictwa Ludowego spotkali się tam z mieszkańcami regionu. Zapowiadali konsekwentne działania rządu na rzecz ochrony polskich rolników przed skutkami międzynarodowych umów handlowych oraz zmiany systemowe w krajowym rolnictwie.

- Nie tylko wojna, która trwa na Ukrainie, ale też pandemia COVID-19 pokazały, jak ważne jest bezpieczeństwo i budowanie odporności polskich rolników oraz polskich przetwórców. Muszą oni być konkurencyjni, a wyzwań jest niezwykle dużo – powiedział minister Krajewski.

Jak podkreślił, w kontekście obecnych uwarunkowań międzynarodowych kluczowe znaczenie mają umowy handlowe zawierane przez Unię Europejską, m.in. z krajami Mercosur oraz z Ukrainą. – Stanowisko polskiego rządu jest jednoznaczne i niezmienne od początku - jesteśmy przeciwko umowie pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosur i tego zdania nie zmieniliśmy – zaznaczył Krajewski.

Jak dodał, Polska zabiega także o jak najsilniejsze zabezpieczenia w relacjach handlowych UE z Ukrainą. – Robimy wszystko, by dalej obowiązywało embargo i nie wpuszczamy tych produktów, które mogłyby zagrozić polskim rolnikom i producentom – zaznaczył.

Minister poinformował, że 7 stycznia z jego inicjatywy odbędzie się spotkanie wszystkich ministrów rolnictwa UE z udziałem komisarzy europejskich, którego celem będzie wypracowanie wspólnych zasad działania, w tym klauzul ochronnych i mechanizmów rekompensat.

Zaznaczył, że chodzi o to, by - jeśli nie uda się zbudować mniejszości blokującej - wprowadzić „jak najwięcej klauzul ochronnych, hamulec bezpieczeństwa, żeby rekompensować ewentualne straty rolników i przedsiębiorców”.

- Ale główne zadanie to zablokowanie tej umowy - podkreślił szef resortu rolnictwa.

Krajewski wskazał również na prace legislacyjne dotyczące tzw. ustawy o aktywnym rolniku. – Nie chodzi o odbieranie dopłat komukolwiek, ale o to, by pieniądze były sprawiedliwie dzielone i trafiały do tych, którzy faktycznie prowadzą działalność rolniczą i są czynnymi rolnikami – wyjaśnił. Dodał, że właściciele gruntów nieprowadzący produkcji rolnej powinni czerpać dochód z dzierżawy, natomiast wsparcie krajowe i unijne powinno trafiać do aktywnych rolników.

Minister zapowiedział także blokadę sprzedaży państwowej ziemi rolnej do 2036 r. – Chcemy zablokować sprzedaż polskiej ziemi, tak aby nie trafiała w obce ręce, a podstawową formą jej użytkowania była dzierżawa – powiedział.

Wśród innych działań zapowiedział m.in. ułatwienia w ramach Wspólnej Polityki Rolnej, zmiany w realizacji Zielonego Ładu oraz zwiększenie premii dla młodych rolników. – Podnosimy premię dla młodych rolników z 200 tys. do 300 tys. zł dla tych, którzy oprócz produkcji roślinnej zdecydują się na produkcję zwierzęcą. - Chcemy przywracać hodowlę w Polsce – zadeklarował.

Krajewski odniósł się także do trudnej sytuacji producentów mleka. – Ceny interwencyjnego skupu mleka nie były urealniane od 2007 roku. Wystąpiłem do Komisji Europejskiej o ich zmianę, bo to problem nie tylko Polski, ale całej Europy – poinformował.

Minister podkreślił także, że rząd będzie równolegle szukał nowych rynków zbytu dla polskiej żywności. – Powołujemy dziewięciu radców rolnych, którzy mają walczyć o nowe rynki zbytu – zapowiedział i zaapelował do konsumentów, aby kupowali polskie produkty lokalne.

Umowa z blokiem krajów Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Boliwia, Urugwaj) ustanowi preferencje celne dla niektórych produktów rolnych z tych krajów, takich jak wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol. Miała być podpisana w grudniu 2025 r., obecnie mowa jest o styczniu 2026 r. W połowie grudnia przez Brukselę przetaczały się manifestacje rolników z różnych krajów Europy, w tym z Polski, Włoch i Francji. Farmerzy protestowali m.in. przeciwko umowie w obawie, że wprowadzenie preferencyjnych ceł na niektóre produkty rolne z Mercosuru uderzy w nich.

Unijni ambasadorowie zdecydowali, że decyzja ws. klauzul ochronnych dla rolników w umowie handlowej z Mercosurem zostanie przełożona na styczeń 2026 r. Według medialnych doniesień UE planuje podpisać porozumienie handlowe z blokiem krajów południowoamerykańskich 12 stycznia.

Wcześniej, tuż po grudniowym szczycie UE w Brukseli, premier Donald Tusk powiedział dziennikarzom, że Polska podtrzyma negatywne stanowisko wobec umowy. Dodał, że przesunięcie podpisania porozumienia na styczeń da Komisji Europejskiej czas na opracowanie dodatkowych zabezpieczeń.

Komentarze

Powiązane

  • "Eko", "bio", "organic". Czy żywność ekologiczna jest lepsza?

    Anna Piekarczyk

  • Rolnicy protestowali w Małopolsce

    Radio Kraków

  • USA w Wenezueli: interwencja bez planu i pytanie o nowy porządek świata

    Jacek Bańka

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu