To miał być poczatek mikołajowego szlaku w Chrzanowie. Figurki miały pojawiać się w różbych miejscach w centrum miasteczka. Pierwszą odsłonięto w miniony piątek. Jednak już w niedzielę Mikołaj zniknął.
Posłuchaj Roberta Matyjasika, rzecznika policji w Chrzanowie
Święty Mikołaj od 2008 roku jest oficjalnym patronem małopolskiego Chrzanowa. Władze miasteczka chciały, aby miniaturowe postacie Mikołajów pojawiały się w różnych zakątkach Chrzanowa. Pierwszy usiadł na parapecie jednej z firm w przedświąteczny piątek.
"To jest bardzo fajna inicjatywa, podobna do wrocławskich krasnali. Święty Mikołaj jest oficjalnym patronem Chrzanowa od 2008 roku i wokół niego chcemy budować markę Chrzanowa, fajne inicjatywy tworzyć" - mówi Robert Maciaszek, wiceburmistrz Chrzanowa.
Chrzanowianie nie cieszyli się rzeźbą Mikołaja długo. W niedziele figura zniknęła. Uszkodzoną rzeźbę odnalazł w niedzielę rzecznik chrzanowskich policjantów. Mikołaj miał urwaną nogę i zniszczonego laptopa, który trzymał na kolanach. Został przewieziony na komisariat. Tam czeka na właścicieli.
"Jest to bardzo przykre, że tylko dwa dni święty Mikołaj siedział na swoim parapecie. Zrobimy wszystko, aby ustalić sprawcę i żeby Mikołaj wrócił na swoje miejsce " - tłumaczy rzecznik chrzanowskiej policji, Robert Matyjasik.
Przedstawiciele firmy, która ustawiła Mikołaja, zapewniają, że rzeźba wróci na parapet. Będzie lepiej zabezpieczona. Mimo tego aktu wandalizmu firma będzie też apelować do osób prywatnych, firm i instytucji o ustawianie mikołajkowych figur w Chrzanowie.