Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Nic nie zapowiadało tej tragedii”. Mieszkańcy Skawiny nie mogą uwierzyć w to, co się stało

Cicha ulica, spokojne osiedle, w pobliżu duży park. W sobotnie popołudnie przy ulicy Niepodległości w Skawinie trudno dostrzec ślady dramatu, który rozegrał się tu dzień wcześniej. O wydarzeniach przypominają jedynie resztki żółtej policyjnej taśmy. Nic nie wskazuje na to, że właśnie w tym mieszkaniu doszło do jednej z najbardziej wstrząsających rodzinnych tragedii ostatnich miesięcy.

"Nic nie zapowiadało tej tragedii”. Mieszkańcy Skawiny nie mogą uwierzyć w to, co się stało
Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Posłuchaj mieszkańców osiedla

Nie żyją cztery osoby

W piątek po godzinie 15.00 służby siłowo weszły do jednego z mieszkań po tym, jak policję zaalarmował ojciec 27-letniej kobiety i dziadek nowo narodzonej dziewczynki. Zaniepokoiło go, że nikt nie odpowiada, a mieszkanie pozostaje zamknięte.

W środku strażacy i policjanci zastali makabryczny widok. Znaleźli ciała 35-letniego mężczyzny, jego 27-letniej żony, ich zaledwie 8-dniowej córki oraz 56-letniej matki kobiety.

Tragedia w Skawinie. Nie żyją cztery osoby. Prokuratura potwierdza nieoficjalne ustalenia

Natalia Ertman

Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że ojciec dziecka najpierw zabił żonę, noworodka i teściową, a następnie odebrał sobie życie. Prokuratura odtwarza przebieg tragedii. Wiadomo już, że wszystkie ofiary miały rozległe obrażenia. Śledczy zabezpieczyli zarówno ostre narzędzia, jak i przedmioty, którymi mogły zostać zadane śmiertelne ciosy. Ciała przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej.

W poniedziałek mają zostać przeprowadzone sekcje zwłok całej czwórki. Pozwolą one ustalić dokładny czas i bezpośrednie przyczyny śmierci. Jak poinformował prokurator Tomasz Waszczuk z Prokuratury Okręgowej w Krakowie, wstępne wyniki powinny być znane we wtorek, natomiast na pełne opinie biegłych trzeba będzie poczekać dłużej.

Nic nie zapowiadało rodzinnej tragedii

Najbardziej uderza jednak to, że wśród mieszkańców niemal nikt nie potrafi powiedzieć o tej rodzinie czegokolwiek. Choć Skawina nie jest dużym miastem, wielu napotkanych przez Radio Kraków mieszkańców przyznaje, że o tragedii dowiedziało się dopiero z mediów. Ci, którzy o niej słyszeli, nie kryją poruszenia. Młode małżeństwo było w okolicy praktycznie nieznane. Z relacji sąsiadów wynika, że przeprowadzili się tu stosunkowo niedawno.

– To niewyobrażalne. Usłyszałem o tym od sąsiadów. Całą noc nie mogłem spać, tak mną to wstrząsnęło. To przecież takie małe, spokojne miasto – mówi dziennikarce Radia Kraków starszy mężczyzna spotkany przy dworcu kolejowym.

Cicha ulica, spokojne osiedle, w pobliżu duży park. W sobotnie popołudnie przy ulicy Niepodległości w Skawinie trudno dostrzec ślady dramatu, który rozegrał się tu dzień wcześniej. O wydarzeniach przypominają jedynie resztki żółtej policyjnej taśmy. Nic nie wskazuje na to, że właśnie w tym mieszkaniu doszło do jednej z najbardziej wstrząsających rodzinnych tragedii ostatnich miesięcy.

Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Podobnie reaguje seniorka z sąsiedniej miejscowości.

– Dla mnie to nie do pomyślenia. Nie kojarzyłam tej rodziny, ale mieszkańcy o tym rozmawiają. Nikt nic nie wiedział, nikt nie podejrzewał, że w tym mieszkaniu może wydarzyć się coś takiego. Wszystko rozegrało się nagle. Gdyby dziadek nie zaalarmował policji, nikt nawet nie wiedziałby, co stało się za zamkniętymi drzwiami – mówi.

– Wszyscy są w szoku, przede wszystkim przez to maleńkie dziecko. Dlaczego do tego doszło? Tego nikt nie wie. To bardzo trudna sprawa i trudno ją oceniać – dodaje kobieta odpoczywająca na ławce w pobliskim parku.

Więcej o nastrojach w mieście mówi młode małżeństwo spacerujące z córeczką w wózku.

– Byłem na zakupach i słyszałem, jak ludzie o tym rozmawiali. To ogromna tragedia, zwłaszcza że zginęło 8-dniowe dziecko. Przeraża mnie, że coraz częściej słyszymy o podobnych wydarzeniach w różnych częściach Polski. Nie wiedzieliśmy, kim byli ci ludzie, ale trudno zrozumieć, co musi wydarzyć się w czyjejś głowie, żeby doszło do czegoś takiego.

Na spacerze spotykamy także mamę z kilkuletnią córką i babcią.

– Najpierw myślałyśmy, że doszło do zatrucia gazem. Dopiero później dowiedziałyśmy się, że było to zabójstwo i samobójstwo rozszerzone – mówi starsza kobieta.

Przekaz wszystkich rozmówców jest podobny. Dominuje niedowierzanie. Mieszkańcy nie potrafią pogodzić obrazu spokojnego osiedla z tym, co wydarzyło się za drzwiami jednego z mieszkań. Nic wcześniej nie zapowiadało rodzinnego dramatu.

Rodzina nie była objęta Niebieską Kartą

Potwierdzają to także ustalenia policji. Mundurowi rozmawiali z mieszkańcami budynku i sprawdzili historię interwencji. Rodzina nie figurowała w policyjnych kartotekach, nie była objęta procedurą Niebieskiej Karty, a w ostatnich latach pod tym adresem nie odnotowano żadnych zgłoszeń dotyczących przemocy domowej ani innych interwencji. To sprawia, że okoliczności tej tragedii są dla mieszkańców jeszcze trudniejsze do zrozumienia.

Komentarze

Powiązane

  • Tragedia w Skawinie. Nie żyją cztery osoby. Prokuratura potwierdza nieoficjalne ustalenia

    Natalia Ertman

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania