Mieszkańc zorganizowali akcję zrywania ogłoszeń i ulotek ze słupów, murów i płotów w swojej dzielnicy. Pogromcy nielegalnych reklam powołują się na art. 63 kodeksu wykroczeń.
- Z tym zjawiskiem walczę nie tylko dziś - mówi Paweł Kubisztal, członek stowarzyszenia Podgórze.pl. - Zdarza mi się wdawać w konwersacje z osobami, które te ulotki umieszczają. czasem są to bezczelni ludzie, którzy uważają, że mają do tego prawo, a czasem są to ludzie, którzy nie rozumieją , że za dwa dni ta reklama będzie brudna i nikt poważny nie skorzysta z oferty firmy reklamującej się na przysłowiowym płocie - dodaje Kubisztal.
Pogromcy nielegalnych reklam w swoim działaniu powołują się na art 63 kodeksu wykroczeń, który zabrania wieszania reklam w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Za wieszanie reklam grozi nawet ograniczenie wolności. Sąd może też nałożyć grzywnę do 1500 zł., bądź nakazać usunięcie reklamy i naprawienie szkód.
Podobne akcje były już organizowane m.in. w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Bielsku- Białej.
Karol Surówka/KP