Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mieszkańcy Płaszowa mają dość życia w smrodzie. Zbierają podpisy pod petycją

Mieszkańcy Krakowa zbierają podpisy pod petycją, w której domagają się od władz ograniczenia smrodu w południowo-wschodniej części miasta. Odór czują mieszkańcy Płaszowa, Rybitw, Złocienia, Bagrów, a nawet Prokocimia. Za brzydki zapach mają być odpowiedzialne oczyszczalnia ścieków w Płaszowie i pobliskie zakłady przetwarzania odpadów.

Mieszkańcy Płaszowa mają dość życia w smrodzie. Zbierają podpisy pod petycją
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay

Posłuchaj relacji Mateusza Bożka

Jak twierdzą mieszkańcy, to "skrajnie nieodpowiedzialne", że od kilku lat miastu nie udaje się rozwiązać tego problemu. Ich zdaniem, jak śmierdziało, tak śmierdzi.

Robert Żurek, rzecznik Krakowskich Wodociągów zapewnia, że na ograniczenie emisji nieprzyjemnych zapachów z oczyszczalni miasto wydało już prawie 9 milionów złotych:

Działania polegają na dezodoryzacji, czyli spryskiwaniu substancjami pochłaniającymi nieprzyjemne zapachy, na przykład stacje zlewcze, a z drugiej strony na hermetyzacji, czyli zakrywaniu mówiąc potocznie tych miejsc, z których zapachy mogą się unosić, czyli  kanałów dolotowych zgarniaczy lub krat



Rzecznik podkreśla, że władze miasta starają się pozyskać kolejne 20 milionów złotych na ten cel. Ale oczyszczalnia ścieków to nie jedyne źródło smrodu - mają za niego odpowiadać też pobliskie zakłady garbarskie i przetwarzania odpadów.

Potwierdzają to badania Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie. Inspektorat wskazuje jednocześnie, że smród to wciąż nierozwiązany problem w polskim systemie prawnym. Nie ma przepisów, które stwierdzałyby jasno, czy jest w danym miejscu, czy go nie ma.

Inspektorat prowadzi tak zwane wyjazdy prewencyjne w trakcie których sprawdzane jest czy w miejscach i godzinach wskazanych najczęściej we wpływających zgłoszeniach występuje uciążliwość zapachowa



Napisano w odpowiedzi na nasze pytania.

Radny miasta Łukasz Gibała domaga się od WIOŚ częstszych i niezapowiedzianych kontroli zakładów, a od władz Krakowa skuteczniejszych działań. Radny chce, by sprawa trafiła pod obrady sesji Rady Miasta 11 października. Liczy, że w dyskusji wezmą udział także mieszkańcy.

Jak informuje WIOŚ, przeprowadzono kilka kontroli w terenie, a także kilkanaście wyjazdów prewencyjnych.   

Powiązane

  • Co śmierdzi w Skawinie?

  • Mieszkańcy Nowej Huty skarżą się na uciążliwy zapach unoszący się nad dzielnicą

  • Legalny smród, czyli męki mieszkańców krakowskiego Płaszowa. Jak poradzić sobie z problemem?

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany