Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mieszkańcy gminy Mogilany zablokowali zakopiankę

Około dwustu protestujących i gigantyczne korki zarówno w kierunku Krakowa jak i Zakopanego. Tak wyglądała półgodzinna blokada Zakopianki w miejscowości Gaj pod Krakowem.

Mieszkańcy gminy Mogilany zablokowali zakopiankę
Zeszłoroczny protest/fot: Karol Surówka

Mieszkańcy gminy Mogilany manifestowali na rzecz budowy wiaduktów i kładek dla pieszych. Od 15 do 15:30 maszerowali z transparentami przez przejście dla pieszych przy restauracji Pokusa. Policja w tym czasie kierowała na objazdy lokalnymi drogami, nie pozwoliło to jednak uniknąć korków w obu kierunkach. Stały w nich setki aut. Niektórzy popierali postulaty protestujących. A ci zapowiadają, że nie zrezygnują z walki o bezpieczne przejścia i jeśli ten protest nie przyniesie efektu, kolejne będą jeszcze bardziej dotkliwe dla kierowców.



Domagali się budowy kładki, zablokowali Zakopiankę

O bezpieczne przejście mieszkańcy walczą od kilku lat , organizowali już trzy manifestacje i zapowiadają, że nie będą ustawać w walce o zdrowie i życie mieszkańców. Organizatorzy apelują do kierowców o wyrozumiałość i cierpliwość.

Tylko w ostatnich pięciu latach na odcinku zakopianki w Gminie Mogilany w 68 wypadkach zginęło 10 osób, a 94 zostały ranne. Jak twierdzą przedstawiciele gminy, musi dochodzić do kolizji, gdyż brakuje rozwiązań bezkolizyjnych. Na odcinku ok. 10 km zbudowano tylko jeden wiadukt i jedną kładkę dla pieszych. Dodatkowo istnieje 5 przejść powierzchniowych (pasy na drodze bez świateł), ale są one niebezpieczne ze względu na dużą prędkość przejeżdżających pojazdów. W niektórych miejscach, gdzie licznie przechodzą ludzie, nie ma wcale oznakowanych przejść.
Podczas pierwszej manifestacji, mieszkańcy Mogilan stali po dwóch stronach zakopianki bez wchodzenia na szosę. Druga odbyła się na przejściu dla pieszych. Protestujący chodzili kwadrans po przejściu przepuszczając samochody co kilka minut. Trzecia manifestacja trwała dwa razy dłużej, przy czym także przepuszczane były samochody. Tym razem protestujący nie będą przepuszczać samochodów. Wybrali tak drastyczny środek, gdyż ich protesty nie odnoszą skutku, za każdym razem są tylko informowani, że kilka inwestycji jest ujętych w „Programie Redukcji Ofiar Śmiertelnych”, ale nie ma pieniędzy na ich realizację.

(Aleksandra Ratusznik/ko/mk)

Posłuchaj wypowiedzi


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"