Tylko dzięki obywatelskiej postawie przypadkowej osoby nie doszło do wielkiej tragedii. W poniedziałek 7 kwietnia na policję zadzwonił mężczyzna, który prosił o przyjazd patrolu w rejon Skomielnej Białej i przebadanie kobiety prowadzącej samochód. Jego podejrzenia okazały się słuszne. Kobieta miała 4 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Dodatkowo w aucie znajdowała się czwórka dzieci w wieku od 5 do 10 lat.
Po przyjeździe patrolu kobieta od razu się przyznała, że wcześniej spożywała alkohol i pijana prowadziła samochód. Badanie alkomatem wskazało 3,95 i 3,97 promila. Po przewiezieniu kobiety na komendę powtórne badanie wykazało 4,10 promila alkoholu we krwi.
Kobieta nie tylko narażała swoim zachowaniem życie i zdrowie innych uczestników ruchu drogowego, ale także życie własnych dzieci. Tylko dzięki odpowiedniemu zachowaniu przypadkowego mężczyzny, który uniemożliwił kobiecie ponowne prowadzenie auta, udało się zapobiec najgorszemu. Za swój czyn kobieta odpowie przed sądem.
(małopolska policja/ko)