Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Marsz Milczenia przeciw przemocy. "Zginął, bo ratował"

Przez Warszawę przeszedł marsz medyków przeciw przemocy. Ubrani na czarno uczestnicy przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia przekazali postulaty na rzecz poprawy bezpieczeństwa w swojej pracy - m.in. wprowadzenia kontroli dostępu do placówek medycznych i ścigania gróźb wobec medyków z urzędu.

Marsz Milczenia przeciw przemocy. "Zginął, bo ratował"
Zdjęcie zamordowanego Tomasza Soleckiego, fot. Marek Lasyk

Protest przeciwko przemocy

Sobotni Marsz Milczenia odbył się w ramach akcji Medycy Przeciw Nienawiści. Jego organizatorzy i uczestnicy - lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni, fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni i farmaceuci - chcieli w ten sposób uczcić pamięć po zamordowanym 29 kwietnia Tomaszu Soleckim, ortopedzie ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Jego uczestnicy, ubrani na czarno, wyruszyli w ciszy sprzed Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus przy ul. Lindleya pod gmach Ministerstwa Zdrowia przy ul Miodowej. Mieli ze sobą transparenty, m.in. "Ratujemy, nie walczymy", "Stop przemocy", "Zginął, bo ratował".

Chcielibyśmy, by pracownikom ochrony zdrowia przysługiwała taka sama ochrona prawna, jak funkcjonariuszom publicznym; chcemy, żeby do szpitala nie mógł ktokolwiek wejść z bronią czy ostrym narzędziem, tak jak nie można do sądu czy prokuratury. I również zmian systemowych, by zgłoszenia agresji nie były zamiatane pod dywan

- powiedział PAP biorący udział w marszu lekarz z Krakowa. On i towarzyszące mu osoby studiowali medycynę razem z Tomaszem Soleckim.

Nie żyje lekarz zaatakowany przez nożownika w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie

Elżbieta Raczyńska

Marsz rozpoczął się od odczytania oświadczenia przez przewodniczącego Porozumienia Rezydentów Sebastiana Goncerza oświadczenia w imieniu całego środowiska medycznego.

Dwanaście dni temu całym środowiskiem medycznym wstrząsnęła informacja o śmierci lekarza Tomasza Soleckiego, brutalnie zamordowanego podczas wykonywania swojej pracy w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Nie jest to jednak jedyny taki akt agresji wobec personelu medycznego. Cztery miesiące temu w Siedlcach podczas pracy zginął ratownik medyczny, śmiertelnie ugodzony nożem w klatkę piersiową. W ostatnich dniach media wypełniły informacje o innych atakach na personel medyczny: brutalne pobicie pielęgniarki w Pruszkowie 1 maja; tej samej nocy pobito dwóch ratowników medycznych w Łukowie. 2 maja w Gdyni pobito ordynatora SOR-u. Takich sytuacji jest wiele. Większość z nas doświadcza agresji swojej pracy

- wyliczył Sebastian Goncerz. Medycy zwrócili uwagę w swoim oświadczeniu, że ataki na nich czasem spotykają się z pochwałą przemocy w sieci.

To szokujące

- zaznaczyli w swoim oświadczeniu.

"Stan opieki zdrowotnej jest tragiczny"

Przewodniczący Porozumienia Rezydentów podkreślił, że w marszu biorą też udział przedstawiciele środowiska akademickiego.

Pogrążeni jesteśmy w żałobie po brutalnym morderstwie pracownicy Uniwersytetu Warszawskiego. Połączymy się w bólu z wami i z bliskimi zmarłej

- powiedział.

Zwrócił uwagę, że problem agresji związany jest z sytuacją w ochronie zdrowia.

Stan opieki zdrowotnej jest tragiczny, a pacjenci wpuszczeni są w niego bez wsparcia, niczym w zawiły labirynt, gdzie odbijają się od drzwi do drzwi, szukając pomocy. Rozumiemy, że to generuje frustrację i złość. Jednak to nie my odpowiadamy za zarządzanie i aktualny kształt systemu, bo ta odpowiedzialność ciąży na politykach. Choć każdy z nas ma prawo do emocji, to nie pozwólmy stawiać się przeciw sobie i budować mur między medykami a pacjentami

- zaznaczyli medycy.

Goncerz przeczytał też postulaty środowiska.

Po pierwsze, realna i skuteczna ochrona prawna personelu medycznego. Po drugie, stworzenie mechanizmów podnoszących bezpieczeństwo medyków w naszych miejscach pracy, oraz po trzecie - w czasach rosnącej dezinformacji ochrona danych osobowych personelu. Ponadto, jako szczególny i najważniejszy postulat tego marszu, oczekujemy nadania renty dziecku zmarłego lekarza

- wymienił.

Postulaty środowiska medycznego

PAP poznała pełną treść postulatów. To: wprowadzenie kontroli dostępu do placówek medycznych i konieczność opracowania ogólnopolskich standardów wejścia na teren placówki; stworzenie jednolitego systemu powiadamiania o zagrożeniu bezpieczeństwa personelu medycznego i natychmiastowej reakcji policji czy straży miejskiej; rozszerzenie statusu funkcjonariusza publicznego na wszystkie zawody medyczne, bez względu na miejsce wykonywania świadczeń (także w czasie transportu pacjenta); wprowadzenie odrębnego przepisu penalizującego agresywne lub niebezpieczne zachowania w szpitalach i przychodniach jako zakłócanie porządku publicznego; włączenie gróźb wobec pracowników ochrony zdrowia do katalogu przestępstw ściganych z urzędu; zwiększenie kar i stosowania zasady nieuchronności kary w wypadku napaści na pracownika medycznego; konieczność zastrzeżenia danych osobowych lekarzy i innych zawodów medycznych w rejestrach publicznych.

Listę poprzedza postulat przyznania renty dziecku Tomasza Soleckiego.

Autorzy postulatów zwrócili uwagę, że część aktów agresji jest dokonywana przez osoby w kryzysie zdrowia psychicznego, w związku z czym należy podjąć działania na rzecz upowszechnienia mechanizmów wczesnego reagowania przyspieszających leczenie psychiatryczne.

W poniedziałek prezes Naczelnej Rady Lekarskiej przedstawił ministrze zdrowia Izabeli Leszczynie postulaty środowiska, mające na celu poprawę bezpieczeństwa medyków. Wśród propozycji znalazły się: ściganie gróźb karalnych wobec personelu medycznego z urzędu, zastrzeżenie danych osobowych lekarzy i innych zawodów medycznych w rejestrach publicznych, wprowadzenie nowej kategorii prawnej: zakłócanie porządku publicznego w placówkach medycznych, opracowanie ogólnopolskiej procedury zgłaszania agresji i szybkiego reagowania służb, stworzenie Rejestru Agresji w Ochronie Zdrowia jako narzędzia prewencyjnego, ustandaryzowanie kontroli dostępu do placówek medycznych i wdrożenie systemu No-Fault jako formy ograniczenia tzw. agresji odroczonej.

Resort zdrowia zapowiada m.in. kampanię, która przybliży społeczną rolę personelu medycznego, i podkreślającą znaczenie szacunku wobec zawodów medycznych.

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało nowelizację Kodeksu karnego, która zakłada objęcie szczególną ochroną nie tylko funkcjonariuszy publicznych, ale także tych, którzy podejmują działania na rzecz ratowania życia i zdrowia – w tym ratowników medycznych, strażaków oraz obywateli reagujących w sytuacjach zagrożenia.

Komentarze

Powiązane

  • Jak chronić medyków przed przemocą? „Nauka samoobrony powinna być tak samo obowiązkowa jak nauka resuscytacji”

    Rafał Nowak-Bończa

  • Żałoba po śmierci doktora Tomasza Soleckiego. "Niech zawyją syreny, a potem niech zapadnie cisza"

    Radio Kraków

  • RPO o zabójstwie lekarza w Krakowie: Tragedia, która nie miała prawa mieć miejsca

    Radio Kraków

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" błędy kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć