Bartuś Rapacz - sześcioletni chłopiec z Myślenic odebrał odznaczenie dla "Młodego bohatera". Kilka miesięcy temu uratował swoja mamę, która zasłabła w mieszkaniu.
posłuchaj Bartusia
Chłopiec razem z nią, dwoma młodszymi siostrami i tatą, który był tego dnia w pracy, mieszkają w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej. To właśnie strażacy ochotnicy przybiegli na dźwięk uruchomionej przez małego bohatera syreny.
- Mama poszła do toalety i zażyła tabletkę. Potem znowu. Potem mnie obudziła i mówi, że jakby się coś działo, żebym nacisnął ten czerwony guziczek - mówi Bartuś. "Nie chce myśleć nawet. Jakby nie syn to nie wiem co by było. Uratował mi życie. Jestem dumna z niego i go podziwiam. On zachował zimną krew" - dodaje mama małego bohatera.
Chłopiec jest siedemdziesiątym czwartym dzieckiem odznaczonym medalem Młodego Bohatera. Odznaczenie zostało ustanowione w 2016 roku przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jest przyznawane tym dzieciom, które uratowały czyjeś życie.
Katarzyna Maciejczyk/bp