Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Maturzystka, która pozwała OKE za źle sprawdzoną maturę, przegrała przed krakowskim sądem

Była maturzystka, Kinga Jasiewicz, która kwestionowała wynik swojej pracy maturalnej z biologii, przegrała w krakowskim sądzie. Jak informuje reporter Radia Kraków, sąd oddalił jej roszczenia i uznał, że punkty policzono właściwie. Dodatkowo sąd obciążył ją kosztami sądowymi. Wyrok jest nieprawomocny.

Maturzystka, która pozwała OKE za źle sprawdzoną maturę, przegrała przed krakowskim sądem
fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Przypomnijmy, zdaniem dziewczyny, w czasie sprawdzania pracy zostały popełnione błędy i niesłusznie nie zaliczono jej odpowiedzi na trzy pytania na egzaminie z biologii. W efekcie nie dostała się na dzienne studia stomatologiczne. Zabrakło jej do tego jednego punktu.

W pomoc Kindze Jasiewicz włączyła się także Fundacja Obrony Praw Dziecka KAMAKA z Bochni, która uważała, że OKE złamała Konstytucję utrudniając maturzystce dostęp do swojej pracy i uniemożliwiając jej odwołanie się. Komisja egzaminacyjna broniła się i twierdziła, że odpowiedzi były ocenianie według przyjętego klucza.

Kinga Jasiewicz, która wyraziła zgodę na podawanie jej nazwiska w mediach, twierdziła, że w ten sposób naruszono jej dobra osobiste w postaci prawa do wykształcenia i prawa do twórczości naukowej oraz do kultywowania tradycji, a także prawo do wizerunku oraz do jego budowania poprzez udostępnienie jej pracy ekspertom do oceny.

Domagała się zobowiązania OKE do przyznania jej dodatkowo po jednym punkcie za odpowiedzi na cztery pytania i ustalenia nowego wyniku egzaminu. Chciała także nowego świadectwa maturalnego ze skorygowanym wynikiem egzaminów. W jednym z ostatnich pism złożyła także wniosek o 32 tys. zł odszkodowania.

Zdaniem sądu powódka nie udowodniła, by zostało naruszone jakiekolwiek jej dobro osobiste. "Nie ma przesłanek by stwierdzić, by w związku z przeprowadzonym egzaminem maturalnym z biologii doszło do naruszenia jakiegokolwiek dobra osobistego powódki. Z tego względu nie można uznać roszczenia za uzasadnione" – stwierdził sąd w ustnym uzasadnieniu wyroku.

"Wskazać również należy, że zaproponowany przez powódkę sposób ochrony jej dóbr uznać należy za niedopuszczalny, albowiem w istocie powodowałby on ingerencję w treść dokumentu urzędowego, jakim jest świadectwo maturalne i ustalenia nowych wyników egzaminu. Byłoby to w istocie nieuprawnione obejście przepisów" – podkreślił sąd.

Sąd stwierdził również, że w toku procesu wykazano, że przebieg egzaminu maturalnego i proces oceniania został przeprowadzony prawidłowo, zgodnie z przepisami prawa. Wyrok jest nieprawomocny.

"Mam takie poczucie, że logika i sprawiedliwość przegrały z przepisami" – powiedziała dziennikarzom po wyroku Kinga Jasiewicz. Zapowiedziała apelację od wyroku i wyraziła nadzieję, że jej przypadek zmotywuje innych maturzystów.

Jak twierdziła w pozwie Kinga Jasiewicz, błędny wynik egzaminu uniemożliwił jej studia na wybranej uczelni, co stanowiło naruszenie jej dóbr osobistych - prawa do twórczości naukowej oraz kształcenia, gwarantowanego przez konstytucję. Wskazywała, że gdyby nie błędny wynik, nie musiałaby ponosić kosztów związanych z płatnymi studiami na kierunku lekarsko-dentystycznym.

Po rozszerzeniu powództwa wskazywała także kolejne dobra osobiste, które miały zostać naruszone, jak prawo do budowania i ochrony własnego wizerunku, prawo do kultywowania tradycji rodzinnych oraz prawo do dysponowania swoimi danymi osobowymi - poprzez podanie jej imienia i nazwiska przez dyrektora Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

Z kolei reprezentująca pozwany Skarb Państwa Prokuratoria Generalna wniosła o oddalenie powództwa. Wskazywała, że nie było błędów przy ocenie pracy maturzystki. Nie doszło do naruszenia żadnych dóbr osobistych. Prawo do nauki stanowi bowiem jedno z podstawowych praw obywatelskich, nie stanowi jednak dobra osobistego; natomiast praca egzaminacyjna nie jest twórczością naukową, tylko określoną w przepisach formą oceny poziomu wykształcenia ogólnego.

Ponadto, zdaniem PG, autorka pozwu nie miała rozpoznawalnego wizerunku, a upublicznienie jej danych osobowych nastąpiło tylko poprzez jej kontakty z mediami. Subiektywnie oceniane przez nią prawo do kultywowania tradycji rodzinnych również nie zostało naruszone, bo studiuje ona na tej samej uczelni i na tym samym kierunku co kiedyś jej rodzice i dziadek. Kwestia, czy są to studia bezpłatne czy też odpłatne, nie wchodzi w zakres tradycji rodzinnych. Natomiast przekazywanie jej pracy do oceny ekspertom było zgodne z prawem i nie stanowiło naruszenia danych osobowych - wskazywała prokuratoria.

W odpowiedzi na pozew wskazano także, że wyniki egzaminu maturalnego są ostateczne. Ewentualne uznanie dopuszczalności skargi na ocenę maturalną prowadziłoby do uchylenia oceny maturalnej. Tym samym Prokuratoria wskazywała na niedopuszczalność drogi sądowej dla tego typu spraw, ponieważ uwzględnienie roszczeń wiązałoby się de facto z ponownym ustaleniem wyniku egzaminu maturalnego przez sąd i ingerencją w treść dokumentu urzędowego - a to jest niedopuszczalne. Weryfikacji i zmiany wyników egzaminu nie przewiduje bowiem ustawa o systemie oświaty.

Krakowski sąd na wcześniejszym posiedzeniu uznał jednak, że kwestia roszczeń maturzystki powinna zostać merytorycznie rozstrzygnięta w postępowaniu sądowym.

(Bartłomiej Grzankowski/PAP/RK/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"