Nie opadły jeszcze emocje po zakończonych wczoraj wyborach samorządowych, a radni PiS-u myślą już o kolejnych. Jak mówią - za cztery lata zwycięskich dla kandydata prawicy. Marek Lasota powalczy wtedy znów o prezydencki fotel?
Po przegranych wyborach i pracowitej kampanii Marek Lasota nie zamierza odpoczywać. Wręcz przeciwnie. Wraca do pracy w krakowskim oddziale Instytutu Pamięci Narodowej i na sale wykładowe collegium ignacianum. Zapowiada też prace na rzecz miasta, bo przypomnijmy, 16 listopada został krakowskim radnym. Na pytanie o polityczną przyszłość i o to, czy myśli o październikowych wyborach parlamentarnych odpowiada, że raczej nie, bo w partii nie jest i nie zamierza być. Politycy PiS-u oczekują, że lokalna, krakowska poltyka będzie tym, co Lasocie przypadnie do gustu i że za cztery lata powalczy o raz jeszcze o prezydencki fotel.
Ola Ratusznik, jg