Hologramy, ruchome obrazy, dotykowe ekrany i roboty. Coraz więcej muzeów w Małopolsce stara się przyciągnąć turystów wspomagając się współczesną technologią.
Posłuchaj o multimedialnych muzeach
Sposobów na zaciekawienie widza podczas wystawy jest wiele. Poczynając od hologramów, przez ekrany dotykowe aż po wirtualne zbiory. W Bochni współczesne technologie zainstalowano w kopalni 2 lata temu. Efekt?
W czerwcu do podziemi solnego miasta zjechało ponad 27 tysięcy osób. To około 15% więcej, niż w ubiegłych latach. Jak twierdzi Tomasz Ryncarz, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu kopalni, w dużej mierze zawdzięczamy to wystawie multimedialnej.
Coraz popularniejsze stają się również interaktywne podziemia Rynku i Fabryka Schindlera w Krakowie. "To nie koniec klasycznego muzeum" - przekonuje za to Michał Niezabitowski, dyrektor muzeum historycznego miasta Krakowa.
Jako przykład wystawy nie nadającej się do cyfryzacji podaje wystawę szopek krakowskich. Te wciąż pozostają budowane realnie, nie za pomocą komputerów. I wciąż przyciągają tłumy.
(Karol Surówka/ko)