W Krakowie, Tarnowie i Zakopanem całe bloki, z kolei w Nowym Sączu pojedyncze mieszkania. Małopolskie miasta na różne sposoby próbują sobie radzić z długimi kolejkami po lokale socjalne i komunalne.
Czekają na nie osoby z najniższymi dochodami, a także wyrokami eksmisyjnymi. Wszędzie jednak powstawaniu potrzebnych dla nich miejsc towarzyszą spore emocje. Ostatnio tak było w Tarnowie.
Przeczytaj: Tarnów: blok socjalny przy ulicy Spytka z Melsztyna mimo protestów
Mimo protestów okolicznych mieszkańców przy ulicy Spytka w przemysłowej części Tarnowa powstanie już drugi blok socjalny. Jak wyjaśnia prezes miejskiego zarządu budynków Janusz Galas, w nowym bloku socjalnym przy Spytka powstanie od razu 58 lokali socjalnych. Podczas gdy na remoncie pustostanów zyskiwano tylko do 10 mieszkań rocznie. Mimo tego Nowy Sącz stawia na budownictwo rozproszone. Miasto postawiło w ostatnich latach dwa niewielkie budynki socjalne i stara się odzyskiwać mieszkania w całym mieście - wyjaśnia Dorota Goławska.
W szybkim tempie nowe bloki socjalne buduje ostatnio Zakopane , ale w przeciwieńwstwie do Krakowa i Tarnowa, robi to w centrum miasta. W Nowym Sączu na mieszkanie socjalne i komunalne czeka 167 osób, w Tarnowie 240 a w Krakowie razem z wyrokami eksmisyjnymi ponad 3 i pół tysiąca.
(Bartłomiej Maziarz/Bartosz Niemiec/Przemysław Bolechowski/ko)