Skawina zawstydziła Kraków, przynajmniej, jeśli chodzi o segragację odpadów. Jak się okazuje, mieszkańcy tej podkrakowskiej gminy oddali do recyklingu względnie więcej posegregowanych śmieci, niż krakowianie.
Według danych uzyskanych przez Radio Kraków, ok. 20% odpadów odebranych w sierpniu od mieszkańców Skawiny było posegregowanych. Krakowianie do recyklingu oddali szacunkowo ok. 15% swoich odpadów. Wrażenie robi też tempo, w jakim w Skawinie przybywa odpadów zbieranych selektywnie. Przez miesiąc udział śmieci, które trafią do ponownego przetworzenia wzrósł w tej gminie o prawie 70%.
Szczegółowych dane, odnośnie tego jak poszczególnie gminy w Małopolsce przystosowały się do nowej ustawy śmieciowej będą znane dopiero pod koniec roku. Jak jednak przekonuje Ryszard Listwan, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska - „Wbrew stereotypowi w ogólnym rozrachunku mieszkańcy wsi mogą wypaść nie gorzej niż obywatele dużych miast”. W małych miejscowościach do segregowania mobilizuje przede wszystkim cena – n.p Myślenicach po wprowadzeniu nowej ustawy śmieciowej ceny za odbiór odpadów posegregowanych zmalały z ponad 7 do ok 5 złotych. W Krakowie na większości osiedli ceny wzrosły. Za odbiór selektywny odpadów trzeba tu zapłacić od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych.
Jak przekonuje Listwan, „na wsi łatwiejsze jest też przetwarzania odpadów biodegradowalnych”. Od dziesiątek lat w małych miejscowościach mieszkańcy organiczne odpady składują w kompostownikach. Nie trzeba więc dawać osobnych worków na takie odpady, przez co maleje cena wywozu śmieci.
(Karol Surówka/ko)