Na drogach Małopolski z powodu opadów marzącego deszczu jest bardzo ślisko i niebezpiecznie. Oblodzone są także chodniki. Kłopoty mają też kolejarze i oczywiście podróżni.
Opóźnione pociągi dotarły już na miejsce, niektóre z nich miały nawet kilka godzin opóźnienia. Najgorzej było na dalekich trasach.
Przyczyną opóźnień były oblodzenia sieci trakcyjne. W kilku miejscach w kraju linie tarasowały też powalone drzewa. Najtrudniejsza sytuacja była w okolicach Ostrowa Wielkopolskiego. W PKP powołane zostały specjalne sztaby kryzysowe.
Niekorzystne warunki atmosferyczne wpływały także na pracę krakowskiego lotniska w Balicach. samoloty były przekierowywane na inne lotniska. Teraz na szczęście loty odbywają się już prawidłowo według rozkładu.
Synoptycy ostrzegają, że dziś do wieczora trzeba być przygotowanym na marznące opady deszczu. W Małopolsce już od kilku godzin pada deszcz, ale na szczęście na razie nie pojawiły się większe oblodzenia. Poranek upłynął bez poważniejszych kolizji i wypadków, ale policja apeluje o ostrożność. Przy takiej pogodzie należy pamiętać o zachowaniu większej odległości między samochodami, bo w razie oblodzenia na jezdni, znacznie wydłuża się droga hamownia.