Rząd przyjął ostateczną listę obwodnic, które zamierza wybudować w latach 2014 - 2020 za unijne pieniądze. Zgodnie z wstępnymi planami na wykazie nie znalazła się ani jedna inwestycja z Małopolski. Urząd marszałkowski zabiegał o pieniądze na budowę 11 obwodnic.
Jak wynika z opublikowanej listy, prawie 5 mld. zł sfinansuje inwestycje w Brodnicy, Inowrocławiu, Wieluniu, Ostrowie Wielkopolskim, Jarocinie, Górze Kalwarii, Olsztynie, Kłodzku, Nysie, Kościerzynie i Sanoku.
Choć władze małopolski zabiegały o finansowanie 11 obwodnic, do Małopolski nie trafi ani złotówka. Marszałek Małopolski Marek Sowa nie kryje, że walka o zmianę tej decyzji może być bardzo trudna, tym bardziej, że rządowy program autostradowy ma być zatwierdzony ostatecznie do końca listopada.
Rządowe dotacje po raz kolejny omijają Małopolskę. Na obwodnice czeka m.in. Zabierzów, Zator, Dąbrowa Tarnowska, Tarnów (wschodnie obejście) i Kraków (północna obwodnica).
Pieniądze z budżetu nie na małopolskie obwodnice
Jak skomentował dla Dziennika Polskiego poseł PiS Andrzej Adamczyk, zatwierdzona przez rząd lista nie uwzględnia rzeczywistych potrzeb. Jego zdaniem wystarczył skuteczny lobbing posłów z Wielkopolski, by w wykazie znalazły się obwodnice Jarocina i Ostrowa Wielkopolskiego, o których kilka miesięcy temu nawet się nie mówiło. Jak zwrócił uwagę poseł, na rządowym wykazie znalazła się obwodnica Sanoka, która nie jest jeszcze przygotowana - nie ogłoszono nawet przetargów. Tymczasem obwodnica Dąbrowy Tarnowskiej ma już nawet pozwolenie na budowę a nie doczekała się finansowania.