Zamiast budowy metra, utworzenie międzydzielnicowej kolei miejskiej - to pomysł na usprawnienie komunikacji miejskiej, który wysuwa kandydat na prezydenta Krakowa Łukasz Gibała. Jak mówi, takie rozwiązanie jest znacznie tańsze niż metro i możliwe do realizacji w ciągu dwóch lat. Kolej międzydzielnicowa miałaby kursować na czterech trasach: z Wieliczki przez Kraków Olszę do Balic, z Łęgu do Krzeszowic, z Bochni przez Nową Hutę do Krzeszowic i z Luboczy przez dworzec główny w Krakowie do Skawiny. Pociągi miałyby kursować co 15 minut.
- Dzięki temu moglibyśmy zapewnić dobrą ofertę komunikacyjną dla rejonów obecnie pozbawionych tejże. Dobrym przykładem jest Żabiniec, który jest w centrum miasta, ale cały rejon stoi w korkach. Tam ciężko jest cokolwiek zrobić, bo nawet autobusy by staly w korkach. Do tego Nowa Huta, rejon Luboczy, Przylasku Rusieckiego - mówi Jacek Mosakowski, ekspert Gibały ds. transportu.
Łukasz Gibała szacuje, że utworzenie kolei międzydzielnicowej pochłonie pół miliarda złotych. Kwota obejmuje budowę przystanków kolejowych, zakup pociągów, które miałyby obsługiwać te połączenia oraz 3-letnią dzierżawę torów. Kolej miałaby być utworzona we współpracy z Urzędem Marszałkowskim.
(Joanna Orszulak/ko)