Są szkoleni jak piloci F-16, bez przestrzeni na ewentualne pomyłki. Chirurdzy operujący pacjentów przy pomocy robotów Da Vinci, należą do elitarnego grona lekarzy. Poza treningami na symulatorach, operatorzy ćwiczą na kadawerach i organizmach zwierzęcych. System Da Vinci pojawił niedawno w Uniwersyteckim Centrum Robotyki Pediatrycznej Szpitala Dziecięcego w Procimiu. Przy pomocy robota operują też chirurdzy Szpitala im. Rydygiera w Krakowie - wśród nich Ordynator Oddziału Ginekologii i Położnictwa dr Marcin Opławski. Jak przyznaje, historia powstania systemu Da Vinci nie jest związana z leczeniem szpitalnym. O szczegóły pytała Joanna Gąska