Lekarze z krakowskiego Centrum Leczenia Oparzeń ocalili zdrowie i życie mieszkańca Starego Sącza, ciężko poparzonego podczas wybuchu zbiornika gazu w samochodzie.
Wcześniej pacjenci musieli być wożeni na Śląsk. Według lekarzy skuteczne leczenie ciężkich poparzeń jest możliwe tylko wtedy, gdy pacjent trafi do szpitala najpóźniej dwie godziny po wypadku. Tak było tym razem. 49-latka przywieźli do Krakowa strażacy.
Walka o jego życie trwała 4 miesiące. Przeszedł przeszczepy skóry i rehabilitację stawów, teraz wraca do zdrowia.