Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Lekarze alarmują: W przypadku małych dzieci teleporada to nieporozumienie

Objawy PIMS-TS, czyli dziecięcego zespołu pocovidowego, pojawiają się kilka tygodni po przebytym zakażeniu koronawirusem. Najczęściej pierwszym objawem jest wysoka gorączka, trwająca dłużej niż trzy dni – mówi prof. Przemko Kwinta, pediatra i neonatolog.

Lekarze alarmują: W przypadku małych dzieci teleporada to nieporozumienie
Fot. Pixabay

We wtorek Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie Prokocimiu zaalarmował, że w ciągu ostatnich dziesięciu dni do placówki trafiło dziewięcioro dzieci z ciężkimi objawami PIMS-TS (paediatric inflammatory multisystem syndrome – temporally associated with SARS-CoV-2), czyli pediatrycznego wieloukładowego zespołu zapalnego. Więcej na ten temat

„To jest ten moment, aby zacząć bić na alarm” – podkreślił prof. Przemko Kwinta, pediatra i neonatolog ze szpitala dziecięcego w Prokocimiu.

Jak poinformował, objawy PIMS-TS pojawiają się u dzieci kilka tygodni, najczęściej od dwóch do czterech tygodni, po przebytym zakażeniu koronawirusem. Dotychczasowe obserwacje specjalistów pozwalają stwierdzić, że zespół ten pojawia się rzadko, ale często ma ciężki przebieg.

Prof. Kwinta zauważył, że już samo odnotowanie przez rodziców koronawirusa u dziecka nie jest łatwe, ponieważ najmłodsi przechodzą chorobę łagodnie, przeważnie bezobjawowo.

Najczęściej pierwszym objawem zespołu pocovidowego jest bardzo wysoka gorączka, trwająca dłużej niż trzy dni oraz biegunka, wymioty, malinowy język, wysypka, zaczerwienione spojówki, osłabienie. „Jeśli występuje gorączka i co najmniej dwa z dodatkowych objawów, to powinniśmy odwiedzić lekarza rodzinnego, pierwszego kontaktu” – powiedział profesor.

Równocześnie specjalista zaapelował w imieniu pediatrów, aby w przypadku małych dzieci nie korzystać z teleporad, a osobiście przychodzić na badania. „W przypadku dzieci do drugiego roku życia teleporady to nieporozumienie” – ocenił prof. Kwinta.

Dzieci z PIMS-TS najczęściej trafiają do szpitali powiatowych, stamtąd najcięższe przypadki są kierowane do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego.

„Te dzieci mają przede wszystkim ciężką niewydolność serca, zagrażającą życiu. To choroba wieloukładowa. Często atakuje też nerki, wątrobę. Można stwierdzić zmiany w naczyniach wieńcowych - na razie nie możemy powiedzieć czy te zmiany nie okażą się problemem także za kilka miesięcy, lat” – wyjaśnił lekarz.

Leczenie PIMS-TS, który wynika z nieprawidłowej reakcji immunologicznej organizmu po przejściu COVID-19, polega przede wszystkim na wlewach immunoglobulin i podawaniu leków sterydowych.

W opinii prof. Kwinty najbliższe tygodnie mogą być trudne – przy założeniu, że szczyt zakażeń koronawirusem nastąpił w Polsce kilka dni temu, należy się spodziewać kolejnego wzrostu przypadków zespołu pocovidowego u dzieci.

Lekarz wyraził zaniepokojenie brakiem miejsc dla takich dzieci. „Codziennie jest walka o to, aby te miejsca były” – powiedział. Jak dodał, dzieci, które wymagają bardzo intensywnego nadzoru i normalnie wciąż byłyby na oddziale intensywnej terapii, teraz - kiedy ich stan się poprawi - przenoszone są na inne oddziały, aby zwolnić miejsce tym jeszcze bardziej chorym.

(PAP/jp)

Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy


Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku  oraz Twitterze.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów