Pół roku temu została oddana do użytku, a już nie wygląda na nową - łącznica kolejowa przy stacji "Kraków-Podgórze" i sama stacja padły ofiarą wandali. Zostały zniszczone kamery monitoringu warte 30 tysięcy złotych, odkręcono i ukradziono niektóre elementy łazienki, a graffiti pojawiło się nawet na zadaszeniu stacji.
Posłuchaj materiału Katarzyny Maciejczyk
"Kamery zostały zerwane na początku miesiąca, a toaleta zdewastowana w ubiegły czwartek. Zniknął kran, na ścianach widać ślady obuwia. Obok jest zainstalowany monitoring, więc liczymy na szybkie ustalenie sprawców" - mówi Piotr Hamarnik ze spółki PKP Polskie Linie Kolejowe.
Mieszkańcy pytani przez reporterkę Radia Kraków nie kryją oburzenia. "Jest w naszym społeczeństwie jakiś brak poszanowania i kultury. I to jest strasznie smutne. Przecież z tej toalety każdy może korzystać. Nie wiem, może powinna być tu zatrudniona ochrona" - mówi jedna z mieszkanek.
Do dewastacji kamer doszło 7 lipca. Sprawcy zostali ujęci przez patrol Straży Ochrony Kolei. "Policjanci wraz z SOKistami zatrzymali 48-latka. Zebraliśmy materiał dowodowy, aby przedstawić mu zarzuty. Mężczyzna przyznał się do czynu, ale tłumaczył pokrętnie. Mówił, że chciał wyprofilować, ustawić te kamery" - wyjaśnia Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.
Na elementach łącznicy regularnie pojawia się też pseudograffiti. "Staramy się je usuwać, ale co raz powstają nowe napisy" - tłumaczy Hamarnik. "Na przystanku Zabłocie, gdzie jeszcze trwają prace, zniszczenia pojawiają się rzadziej. Mamy nadzieję, że gdy skończą się różne inwestycje, przystanki zaczną tętnić życiem, a pojawiający się zdecydowanie tłumniej i częściej pasażerowie będą nieco odstraszać ewentualnych wandali" - podkreśla rzecznik PKP PLK.
W oczy rzuca się też brak kaloryferów w łazienkach i zardzewiałe barierki i kratki wentylacyjne. Kaloryfery zostały specjalnie zdemontowane i wrócą, gdy będą potrzebne. Zardzewiałe elementy w ramach gwarancji wymieni wykonawca łącznicy i stacji.
(Katarzyna Maciejczyk/ew)