Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kto barwi krakowskie rzeki? Zielona Wilga, czerwony potok Rzewny...

Najpierw zielona woda popłynęła Wilgą, po południu na czerwono zabawił się jej dopływ – potok Rzewny. Czy to happening? Kto zanieczyszcza krakowskie rzeki?

Kto barwi krakowskie rzeki? Zielona Wilga, czerwony potok Rzewny...
Zanieczyszczony potok Rzewny/ Zdjęcie dzięki uprzejmości mieszkańców.

Posłuchaj rozmowy z dr. Mariuszem Czopem.

W poniedziałkowy poranek (22 stycznia) o zielonej wodzie w Wildze napisali w mediach społecznościowych mieszkańcy Swoszowic. Rzeka (w okolicach swoszowickiego sanatorium) miała intensywny limonkowy kolor. Na miejsce przyjechali pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie, była straż pożarna z mobilnym laboratorium. Pobrano oczywiście próbki do badań, sprawdzano szczelność rurociągu przesyłu energii cieplnej i kanalizacji. Policja zabezpieczyła ślady.

Udało się ustalić, że do rzeki, blisko spustu rury burzowej, ktoś wrzucił worek z uraniną – to barwnik spożywczy. Wcześniej podejrzewano, że do rzeki wrzucono fluoroesceninę.

Wilga w Swoszowicach świeci się na zielono. ZDJĘCIA, WIDEO

Patryk Kubiak

Myślę, że warto ten chuligański wybryk zidentyfikować, aby na przyszłość nie stawiać wszystkich służb na baczność. Dobrze jednak, że dla środowiska to nie jest szkodliwe - mówi Radiu Kraków dyrektor krakowskiego oddziału Wód Polskich, Wojciech Kozak.

Kilka godzin później, i niecałe trzy kilometry dalej (już na Klinach), na czerwono zabarwił się potok Rzewny, dopływ Wilgi. Tu również pracowały służby, przyjechali przedstawiciele Wód Polskich i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Pomiary wykonane przez naszą specjalistyczną grupę chemiczną nie wykazało żadnego zagrożenia. Sprawa została przekazana policji

- mówi Radiu Kraków Hubert Ciepły, rzecznik małopolskiej straży pożarnej.

Czerwona woda w potoku Rzewnym w Krakowie. To już kolejna zanieczyszczona rzeka

Patryk Kubiak

Bardzo niefajny happening?

Czy zanieczyszczenie wód Wilgi i potoku Rzewnego to happening? To pytanie zadaliśmy dr. Mariuszowi Czopowi z wydziału geologii, geofizyki i ochrony środowiska AGH.

Jeżeli tak, to bardzo niefajny happening, nie podoba mi się. Ekolodzy od lat walczą o lepszą jakość środowiska wodnego, plany naprawcze dla brzegów, renaturyzację, oczyszczenie wody, choćby o monitoring. I takie działania na pewno nie przysłużą się tej walce; mogą nawet ją ośmieszać

- mówił na naszej antenie dr Czop.

Przekonywał, że substancja, którą wykryto w Wildze nie jest silnie toksyczna, ale może powodować alergie skórne. Jednak jej wysokie stężenie w wodzie może doprowadzić do śmierci ryb i innych organizmów – kiedy substancja się rozkłada, zabiera im tlen.

Mariusz Czop nie jest optymistą, jeżeli chodzi o identyfikację sprawców takich przestępstw (lub wykroczeń):

Jest ona praktycznie niemożliwa. Służby przyjeżdżają po czasie, nie pobierają prawidłowo próbek albo zdarza się, że analizują zanieczyszczenia nie w takim zakresie, w jakim powinny, żeby wykryć sprawcę. Sprawy zazwyczaj są niestety umarzane, sprawcom – jeżeli uda się ich ująć - grozi przeważnie mandat w wysokości kilkuset złotowych. A tu nie może być taryfy ulgowej. To bezsensowne i w dodatku żart ze służb, a to wszystko kosztuje. Chciałbym, żeby służby zadziałały z taką samą stanowczością, jak w przypadku poważnych zatruć.

Kluczowy monitoring

Czop zwraca też uwagę, że służby pracujące przy takich sprawach nie są odpowiednio wyposażone, nie stosują najnowszych procedur i najwyższych standardów – takie trzeba dopiero wprowadzić:

Nieraz jest tak, że przyjeżdżają urzędnicy i po prostu z głowy wymyślają, co robić. A to powinna być ustalona procedura. Pamiętajmy, że w przypadku rzeki zanieczyszczenia się przesuwa, więc nie należy trzymać się uparcie punktu zgłoszenia, ale przemieszczać się.

Wspomniał też o systemie monitoringu rzek, którego uruchomienie jest kluczowe:

Chodzi o to, żebyśmy w ogóle wiedzieli, co się dzieje w rzekach, bo trudno oczekiwać, że ludzie będą zawsze stać na brzegu i obserwować. Oczywiście ten system powinien być budowany przede wszystkim za pieniądze tych, którzy te wody zanieczyszczają czyli podmiotów zrzucających zanieczyszczenia do rzek. Dziś one same siebie kontrolują raz na pół roku. Chciałbym też zwrócić uwagę, że dziś aż 98 procent wód rzecznych w Polsce jest skażone lub zanieczyszczone, to dramatyczne dane.

Do sprawy zanieczyszczonych rzek w Krakowie będziemy na naszej antenie wracać.

Komentarze

Powiązane

  • Skąd w Wildze wzięły się martwe ryby, fekalia i śmieci?

    Bartłomiej Ziaja

  • Jak radzić sobie w kryzysie wodnym? Naśladować przyrodę

    Sylwia Paszkowska

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany