Ponad 10 tysięcy osób wzięło udział w pochodzie Trzech Króli w Krakowie. Barwne orszaki przeszły też ulicami innych małopolskich miast. Wszędzie zgromadziły tłumy.
Posłuchaj uczestników krakowskiego orszaku Trzech Króli
Do centrum Krakowa przemaszerowały trzy pochody, każdy "dowodzony" przez innego Króla. W korowodzie pojawiły się akcenty afrykańskie, azjatyckie i europejskie, bo każdy z Trzech Króli reprezentował inny kontynent. Z Wawelu wyruszył europejski orszak Kacpra. Towarzyszyły mu bractwa rycerskie i diabły, które miały "odstraszać od orszaku".
Drugi pochód, afrykański, dowodzony przez Baltazara, wyruszył spod placu Matejki. Organizowany był przez braci Kapucynów - znakiem rozpoznawalnym tego pochodu były bębny, które dyktowały tempo orszaku.
Pochód Melchiora, azjatycki, wyruszył z okolic Muzeum Narodowego. Jego znakiem rozpoznawczym był zielony smok, który ciągnął się przez dużą część ul. Piłsudskiego.
Orszaki te spotkały się na rynku głównym, gdzie królowie wspólnie przekazali dary dla Jezusa. Wszystkim pochodom towarzyszyły kolędy, W tym roku po raz pierwszy nie tylko po polsku - orszak afrykański zaśpiewał piosenkę świąteczną w języki Suahili. Tuż przed dwunastą kolędę zagrał też krakowski hejnalista.
Jak twierdzi Paweł Czarenko, organizator - "choć współczesny orszak w Krakowie wyrusza dopiero od trzech lat, jego tradycja sięga średniowiecza. Już wtedy każdego 6 stycznia na Rynek Główny wychodziły kolorowe pochodu. Teraz zwyczaj ten wraca i uczestników z roku na rok jest coraz więcej.
Orszak Trzech Króli w tym roku przeszedł też ulicami Chrzanowa . W postaci monarchów, króla Heroda i świętej rodziny wcielili się mieszkańcy miasta. W trzech miejscach odegrano sceny z pisma świętego.
Korowód zakończył się na płycie rynku pokłonem Trzech Mędrców i wszystkich sądeczan Świętej Rodzinie, którą zagrało młode małżeństwo z półtorarocznym synkiem. Sądeczanie mają nadzieję, że to nie ostatni nowosądecki orszak Trzech Króli.
W Tarnowie trzej królowie wraz z liczną grupą tarnowian oddali pokłon Bożej Dziecinie. W barwnym korowodzie ulicami miasta przeszli dorośli oraz dzieci przebrane w stroje pastuszków, królów i aniołków.
Za królami w poszukiwaniu nowonarodzonego dziecięcia wyruszył także Herod.