Połowa dróg i chodników Krakowa już jest posprzątana, teraz czas na drugą. MPO robi pozimowe porządki. Sprząta ulice i chodniki.
Te ostatnie, od tego roku, czyszczone są na mokro. Wcześniej były tylko zamiatane. Zmiana jest możliwa dzięki nowemu sprzętowi, które MPO kupiło w ubiegłym roku. "To zamiatarki i polewaczki" - mówi Jacek Sobczyk z Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczana w Krakowie.
Jedna taka maszyna do czyszczenia chodników kosztuje około 300 tysięcy złotych. MPO obiecuje, że w tym roku ulice i chodniki będą myte częściej, w przypadku ulic, średnio 2 - 3 razy w tygodniu. W zeszłym roku ulice czyszczone były raz na tydzień.
Dzięki łagodnej zimie udało się sporo zaoszczędzić. W tym roku na zimowe utrzymanie dróg MPO wydało nieco ponad 11 milionów. W ubiegłym roku- 30 milionów złotych.
(Aleksandra Ratusznik/ko)