Dzikie koty można oglądać już nie za kratami, ale za specjalną siatką. Kociarnia dla kotów ciepłolubnych została otwarta w Krakowskim Ogrodzie Zoologicznym. Budowa obiektu trwała 10 miesięcy i kosztowała prawie 3 mln zł.
Posłuchaj materiału Martyny Masztalerz
- Te lwy są bardzo duże i głośno ryczą. Teraz mają bardzo dużo miejsca. Jednak nie chciałabym takiego zwierzaka w domu - mówią dzieci, które podziwiały zwierzęta w ZOO. "To są bardzo rzadkie zwierzęta. Właściwie te lwy nie występują już w przyrodzie. Warto przyjść, żeby je zobaczyć. To piękne zwierzęta. Ja bym wziął takiego lwa azjatyckiego do domu, ale niestety jestem uczulony na kocią sierść" - dodał prezydent Krakowa, Jacek Majchrowski.
„Jaguary (w krakowskim zoo odmiana melanistyczna, czyli mająca czarne futro) i lwy azjatyckie to gatunki ginące, chronione, dlatego będą stanowić dużą atrakcję w naszym zoo. Z brzydkich, prawie XIX-wiecznych i z pocz. XX w. wybiegów, klatek, zostały przemieszczone do pięknych klatek wolierowych” – mówił dyrektor krakowskiego zoo Józef Skotnicki.
W nowym pawilonie każdy z dwóch wybiegów zewnętrznych ma po prawie 400 m kw. Powierzchnia budynku z wybiegami wewnętrznymi liczy prawie 200 m kw. Skotnicki zaznaczył, że ogród zoologiczny myśli o hodowli jaguarów i lwów azjatyckich, stąd w pawilonie są części niedostępne dla publiczności, gdzie zwierzęta będą miały możliwość porodu i odchowu młodych.
- W tej chwili mamy naprawdę piękny ogród zoologiczny, spełniający wszystkie warunki, znakomicie utrzymany – powiedział Jacek Majchrowski. Zwrócił też uwagę, że pod dyrekcją Skotnickiego ogród zoologiczny wzbogacił się o nowoczesną żyrafiarnię i pingwiniarnię. Planowaną na przyszłość inwestycją jest budowa nowoczesnej siedziby dla małp japońskich, żyjących w zimnych wodach i w lodzie.
Otworzony w czwartek obiekt zamyka etap (pierwszy trwał w 2006 r.) budowy pawilonów dla dużych kotów, tj. tygrysów, lwów, lampartów i panter śnieżnych w krakowskim zoo.
(Martyna Masztalerz/PAP/ko)