By wyremontować wszystkie zepsute chodniki w Krakowie, potrzebne byłyby dziesiątki milionów złotych - szacują krakowscy urzędnicy. Natychmiastowej naprawy wymagają zwłaszcza chodniki w Nowej Hucie. Na osiedlu Uroczym albo Zielonym, a także w samym sercu dzielnicy, przy Placu Centralnym, na chodniku można "zagrać", albo w najlepszym wypadku, zgubić buta...
Posłuchaj o fatalnych chodnikach
Chodniki w Małopolsce wymagają natychmiastowej naprawy. Nie wszystkie, ale te, które się ruszają i przypominają bardziej klawisze fortepianu niż utwardzony pas terenu. W Krakowie takie chodniki są na przykład przy Rondzie Barei, przy galerii handlowej Bonarka albo w Nowej Hucie przy Placu Centralnym, nieopodal alei Jana Pawła II.
Zepsute chodniki to nie tylko krakowski problem. W Tarnowie i w Nowym Sączu też są chodniki, które wymagają remontu. Tarnów przeznaczył na ten cel w tym roku około miliona złotych, Nowy Sącz 350 tysięcy złotych.
Aleksandra Ratusznik/RK