Na świecie bunkrów coraz więcej, w Krakowie coraz mniej. Podczas gdy Rosjanie, Amerykanie czy Chińczycy przed "końcem świata" na potęgę budują prywatne czy publiczne schrony, w Krakowie powoli zaczynają one znikać.
Posłuchaj rozmowy z Tomaszem Mierzwą
"Stare schrony w Krakowie nie są utrzymywane, a nowe nie powstają" - argumentuje Tomasz Mierzwa, z Małopolskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii "Rawelin". Jeszcze nie tak dawno budowanie schronów Krakowie było czymś zupełnie oczywistym. Do roku 1989 każdy blok mieszkalny musiał mieć w piwnicy instalacje, które pozwoliłoby ochronić mieszkańców przed atakiem bombowym, nuklearnym czy chemicznym.
Schrony przeciwlotnicze - szczególnie z czasów drugiej wojny światowej są gęsto rozsiane w Krowodrzy, która była w czasie wojny dzielnicą niemiecką. Znaleźć je można m.in. pod parkiem krakowskim, wzdłuż Alej Trzech Wieszczów, pod placem inwalidów czy w okolicach ul. Królewskiej.
(Karol Surówka/kn)