Był maluch dla Toma Hanksa, teraz jest... Syrenka. Pan Zbigniew z Krakowa, były rajdowiec, podarował słynnemu aktorowi legendarny samochód, który po wyremontowaniu i podpisaniu przez gwiazdora trafi na aukcję.
Posłuchaj materiału Martyny Masztalerz
"Przemieścimy ją do Bielska-Białej, gdzie Syrenka zostanie wyremontowana. To, jak będzie wyglądała, jest jeszcze tajemnicą. Chcemy ją odsłonić w okolicach 9 lipca, czyli w terminie urodzin Toma Hanksa" - mówi organizatorka akcji, Monika Jaskólska, prezeska fundacji "Nie wypada nie pomagać".
Syrenka została przekazana fundacji na krakowskim Rynku Głównym. "Zdecydowałem, że auto może stać latami w garażu i sycić moje oczy... a może też pomóc. I dlatego je oddałem" - powiedział pan Zbigniew, właściciel kultowego pojazdu.
W międzyczasie maska Syrenki poleci z panią Moniką do Stanów, gdzie Tom Hanks złoży na niej podpis. Potem samochód zostanie wylicytowany - a pieniądze z licytacji zostaną przekazane do bielskiego szpitala pediatrycznego oraz na kampanię dotyczącą chorób psychicznych u dzieci.
(Martyna Masztalerz/ew)