W sobotę trzej mieszkańcy Krakowa dokonali włamania. Jeden z nich, student prawa, był przekonany, że jego znajoma ukradła mu laptopa. Postanowił go więc odzyskać. Wypił kilka piw, wziął ze sobą dwóch znajomych i pojechał do jej mieszkania. Kłopot w tym, że pomylił adres.
- Wyważyli drzwi i weszli do mieszkania. Cały czas myśleli, że to mieszkanie należy do kobiety. Pomyłka była jasna. W mieszkaniu był jeden ze studentów. Jak usłyszał kopanie w drzwi, schronił sie na balkonie. Mężczyźni pootwierali pokoje i zabrali leżącego laptopa - relacjonuje Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.
Dwóch włamywaczy zostało zatrzymanych, trzeci jest poszukiwany. Student, który ukrył się na balkonie, odzyskał już swój laptop. Włamywaczom grozi do 10 lat więzienia.
(Karol Surówka/ko)
Obserwuj autora na Twitterze: