Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Krakowscy "Pogromcy bazgrołów" coraz skuteczniejsi

Krakowscy "Pogromcy bazgrołów" coraz skuteczniej walczą z nielegalnym i wulgarnym graffiti. Liczą, że w ich ślady pójdą również inne miasta w Małopolsce i nie tylko. Nieformalna grupa, w skład której wchodzą działacze społeczni, pracownicy urzędów i zwykli mieszkańcy, od kilku miesięcy na własną rękę zamalowuje napisy pojawiające się na kamienicach i blokach. W ich akcje angażują się kolejne osoby, między innymi radni dzielnicy Śródmieście.

Krakowscy "Pogromcy bazgrołów" coraz skuteczniejsi
fot: Maciej Skowronek
Nielegalne graffiti w Krakowie
%gallery_34576%

Zdaniem Aleksandra Miszalskiego, radnego Śródmieścia, w ścisłym centrum Krakowa problem jest najbardziej widoczny. "Na prawie każdej kamienicy mamy jakieś bezsensowne napisy i wulgarne hasła. A przecież jesteśmy wizytówka całego Krakowa, bo tu jest najwięcej turystów" - podkreśla Miszalski.

Ostatnio wandale oszpecili wyremontowaną niedawno kamienicę na rogu alei Słowackiego i ulicy Lenartowicza, w której mieści się znana w całej Małopolsce poradnia dla dzieci z wadami słuchu. Na efektownej elewacji pojawił się ogromny, prawie 10-metrowy napis. "Wyglądam rano przez okno, a tu takie coś. Nikt nic nie słyszał i nikt niczego nie zauważył, mimo że "artystom" stworzenie tego malunku zajęło na pewno sporo czasu" - mówi jedna z mieszkanek sąsiedniego budynku.

Około 60 zatrzymanych

Z nielegalnym graffiti starają się walczyć policjanci, ale nie jest to łatwe. "Właściwie jedyna możliwość to złapać wandala na gorącym uczynku. Albo bezpośrednio po dokonaniu aktu wandalizmu. Najczęściej te osoby są autorami także innych podobnych napisów w okolicy. Nasi specjaliści porównują je i rzeczywiście bardzo często okazuje się, że tak jest' - przekonuje Katarzyna Padło z małopolskiej policji.

Od początku tego roku krakowska policja złapała około 60 pseudografficiarzy. To niewiele, biorąc pod uwagę liczbę napisów na murach. Dlatego według Waldemara Domańskiego, pomysłodawcy i założyciela grupy "Pogromców", jedyna skuteczna metoda to zmęczenie przeciwnika. "Być może zniechęcimy takiego kogoś właśnie tym, że bez przerwy będziemy jego robotę psuć. Jak on nam psuje, to my jemu. Może w końcu przekona się, że to co robi jest głupie. Może stwierdzi, że szkoda wydawać pieniądze na farbę i że może lepiej wydać to na kino albo na kawę z dziewczyną" - tłumaczy Domański.

Zbiórka farb w szkołach

Rada dzielnicy Śródmieście ruszyła z akcją inwentaryzacji wulgarnych napisów. "Mamy już ponad 500 zdjęć napisów, które są do usunięcia. Równocześnie zaapelowaliśmy do szkół, aby zorganizowały zbiórkę resztek farb, których później użyjemy - mówi Aleksander Miszalski.

- Każdy, kto niedawno robił remont w mieszkaniu ma zapewne w pawlaczu jakieś resztki farb. Myśli, że mu się to kiedyś przyda, ale najczęściej się nie przydaje. Można więc pójść do właściciela budynku i powiedzieć mu: mam kilka litrów farby. Na pewno się ucieszy. I potem wspólnie można wziąć wałki i pędzle i zamalować - dodaje Domański.

W akcję zbierania farb zaangażowali się też inni. Jeden z supermarketów budowlanych bezpłatnie podarował "Pogromcom" 100 litrów. To samo zrobiło dwóch miejskich radnych i... komendant straży miejskiej.

- Chcemy, aby Kraków był prekursorem walki z bazgrołami - mówi Domański - Żeby zaangażowały się w to inne miasta w Małopolsce, a nawet w Polsce. Przecież one też mają problem z nielegalnym graffiti. Będziemy skuteczni tylko wtedy, kiedy zrobimy to razem.

Być może brzmi to jak pobożne życzenia, ale dotychczasowe akcje zamalowywania napisów przyniosły efekt. "Pogromcy" usuwali bazgroły na Klinach, na Prądniku Białym i w dwóch miejscach na osiedlu Azory. Tylko w jednym przypadku wandale zniszczyli ich pracę. Nowe napisy znów zostały usunięte i na razie jest spokój.

- Za każdym razem pomagają nam zwykli mieszkańcy - przyznaje Domański - Potem sami pilnują, żeby nowe napisy się nie pojawiały. W końcu to także ich praca.

Może rzeczywiście to jest sposób...?

(Maciej Skowronek/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"